Zbiory ziemniaków sadzeniakowych w tym tygodniu utknęły w martwym punkcie, ale być może plantatorzy wykorzystają ładną pogodę w nadchodzący weekend i wrócą na pola.
Żniwa 2017 to walka. Do zeszłego tygodnia zebrano około 60% sadzeniaków, ale pozostałe 40% nie znika szybko. W Holandii Północnej plantatorzy są nieco dalej w fazie zbiorów i szacuje się, że nadal trzeba zebrać około 20% plonów. Eksporterzy twierdzą jednak, że nie powinno to potrwać dużo dłużej, w przeciwnym razie sprawa może stać się niewielkim dramatem. Wówczas nie ma wystarczającej ilości sadzeniaków, aby można je było wcześnie wyeksportować.
Czy zgnilizna zdefiniuje sezon?
Jednakże plantatorzy powinni być świadomi możliwości wystąpienia gnicia. Niektórzy zbierają plony zbyt wcześnie. Lepiej zebrać plony po 2 tygodniach niż wwieźć zgniłe ziemniaki. Czekanie nie jest łatwe, ale jest rozwiązaniem.
Niektóre plany nie ujrzą światła dziennego. Według pewnego źródła, tegoroczny rower ma wiele wad jakościowych. Problemy związane z wilgocią, w tym gnicie, zielona zaraza ziemniaka i fytoftoroza. Jeszcze inni uważają, że nie będą one miały decydującego znaczenia dla sezonu.
Bardziej obniżone
De podejmować właściwe kroki Dane NAK wskazują na wzrost procentowej redukcji. W porównaniu z poprzednim tygodniem liczba ta wzrosła o 0,7% do 18,8%. Największa liczba obniżek od 5 lat. Dotyczy to 48,6% powierzchni podlegającej badaniu. Producenci są rozczarowani, gdy sadzeniaki ziemniaków zostają zdegradowane z klasy E do klasy A. Eksporterzy nie mogą już sprzedawać tych partii o obniżonej klasie.
Znana jest również historia plantatora, który wnioskował o ponowną inspekcję w celu zmiany klasy z A z powrotem na E, ale ostatecznie zdegradowano go do klasy B (konsumpcja). Takie historie sprawiają, że inni wahają się przed ponownym poddaniem się badaniu.
Wszystko jest około 2 tygodnie później
Duża liczba redukcji może mieć konsekwencje dla dostaw klasy E. Skala problemu będzie mogła być oceniona dopiero za kilka tygodni, ale z pewnością będzie miał on swoje konsekwencje.
Niektórzy eksporterzy już przenieśli się do Francji, ponieważ obecnie nie ma tam wystarczającej ilości sadzeniaków ziemniaka. Wszystko dzieje się około 2 tygodnie później. Firmy transportują kontenery, a statki przybywają później niż planowano.
Dobry popyt zagraniczny
Choć praca z opóźnieniami i problemami z jakością może być irytująca, z perspektywy rynku może nie być to zła rzecz. Handel jest nadal dość spokojny. Z powodu niskich cen konsumpcyjnych Afryka Północna zamawia znacznie mniej niż w ubiegłym roku.
Istnieje szansa, że popyt będzie pochodził ze Wschodniej Europy; Plony ziemniaków konsumpcyjnych są tam niższe. Jest duży popyt za granicą. Eksporterzy spodziewają się dużych różnic pomiędzy segmentami rynku, a co za tym idzie, pomiędzy odmianami. Poza tym jest sporo nadmiaru. Jak twierdzi jeden z eksporterów, to nie wystarczy, żeby uzupełnić resztę.