Nie dość, że notowania frytek Beurs Emmeloord rozpoczęły się w tym sezonie niżej niż w dwóch poprzednich sezonach, to w czwartek 2 października w ogóle nie było notowań.
Dla komisji giełdowej w Emmeloord nie jest łatwo wystawić na 42. tydzień listę ziemniaków nadających się do produkcji frytek, w okresie, w którym cena na rynku kontraktów terminowych spadła do poziomu 5 euro za 100 kilogramów.
Od 36. do 41. tygodnia giełda Emmeloord odnotowała zyski w wysokości od 4 do 5 euro, a komitet ogłosił, że osiągnięto je wyłącznie za pośrednictwem transakcji dotyczących dostarczonych ziemniaków. Procedura sporządzania wykazu budzi wątpliwości, ponieważ wykaz (w ogólnej formie) można sporządzić jedynie na podstawie transakcji, które miały miejsce (a które nie istniały); Jak zatem można sporządzić listę?
Handluj cienki jak opłatek
Najwyraźniej postanowiono nie rejestrować niczego w czwartek, 19 października. „Obrót był już bardzo słaby, a komisja uznała, że obrót w tym tygodniu był po prostu niewystarczający, aby móc notować” – wyjaśnił lider dyskusji Maas van den Heuvel. „Dostarczane ziemniaki to transakcje, które zawsze są uwzględniane, ale w tym tygodniu liczba transakcji w tym segmencie była również minimalna. Handel po prostu całkowicie ustał”.
Maas zauważa, że za ziemniaki dostarczone w ramach dostawy często płaci się nieco lepiej, niż wynosiła ustalona cena za partię. „Zauważyłem na listach transakcji, że przemysł frytkowy jest bardziej skłonny zapłacić ćwierć lub pół centa więcej za ziemniaki dostarczone w przesyłce niż mniej. Ma to na celu przywiązanie plantatorów do nich również w kolejnym roku”.