Podczas gdy większa część Holandii wciąż zmaga się z niekorzystnymi warunkami pogodowymi, aby ziemniaki trafiły na półki, kupujący mają obawy o jakość ziemniaków już zebranych i tych, które dopiero mają zostać zebrane.
Mimo że pod koniec września w wielu miejscach spadły duże ilości wody, szkody najwyraźniej nie ograniczyły się wszędzie. Na południowo-zachodnich terenach gliniastych, w rejonach przybrzeżnych i niektórych częściach Fryzji odnotowano znaczne szkody spowodowane gniciem. Są to głównie ziemniaki gliniaste, przeznaczone do długotrwałego przechowywania. Coraz częściej jednak docierają do nas informacje z piaszczystych gleb na wschodzie kraju, gdzie stwierdzono więcej zgnilizny niż oczekiwano.
Czy będzie presja?
Jest to poważny problem dla kupujących, biorąc pod uwagę presję, jaka pojawi się w przypadku partii, których nie da się przechowywać. Ze względu na dużą wydajność wielu przetwórców będzie zajętych wypełnianiem swoich zobowiązań poza terenem co najmniej do 47. tygodnia. Tymczasem jednak narasta już nowa presja ze strony stron, których przechowywanie wydaje się niełatwe.
Zwłaszcza odmiany z krwią Agria szybko wykazują objawy gnicia. To całkowicie wywraca do góry nogami planowanie wielu procesorów. W przypadku konieczności wymuszonej podaży chcą jak najszybciej pomóc swoim kontraktowym plantatorom, co oznacza, że nie ma miejsca na dodatkowe „darmowe” ziemniaki, takie jak te przechowywane w magazynach awaryjnych.
Oznacza to, że presja na rynek z pewnością utrzyma się do stycznia. Nie dlatego, że jest ich zbyt wiele, ale dlatego, że nie wszędzie mają długą datę ważności.