Schaap Holland w Biddinghuizen istnieje już od 50 lat. Wiele się zmieniło przez te lata, ale zdaniem Hansa Gelinga, dyrektora ds. przechowywania i sadzeniaków, w nadchodzących latach wydarzy się znacznie więcej w zakresie trendów, hodowli, sytuacji politycznej i kwestii rynkowych.
Jakie trendy identyfikujesz?
„Nasi klienci coraz częściej proszą o organiczne surowce i organiczne chipsy. Teraz w pełni testujemy nową odmianę Sevilla, z podwójną odpornością na phytophthora. Większy rozmiar trafia do firmy obierającej, mniejszy w opakowaniu detalicznym. Kolejnym trendem jest rosnące zapotrzebowanie na świeże frytki Są angielscy klienci, którzy chcą świeżych frytek w postaci „ryby z frytkami”, ale jest też sieć we Włoszech, która jest zainteresowana odmianą Valencia, która jest główną odmianą uprawną i potencjalnym zamiennikiem Agria We obecnie testują je w Anglii, Turcji, Egipcie i Włoszech. Jak ziemniak radzi sobie z różnymi typami pogody i klimatami, jeśli pomyślnie przejdzie testy, można zwiększyć skalę uprawy”.
Schaap nie posiada własnej firmy hodowlanej. Czy to strata?
„Współpracujemy z plantatorami, ale hodowca to zawód wymierający. To przyciąga naszą uwagę. Na czym powinniśmy się skupić? A może powinniśmy w siebie zainwestować, szukać współpracy, czy przestać? Odmiany hybrydowe są już akceptowane, ale technika hodowli taka jak Crispr - Dyskusja na temat Cisgenesis jest nadal w toku. Wierzę w nowe techniki dystrybucji, ponieważ aby móc nadal uczestniczyć, konieczne jest szybsze opracowywanie nowych odmian upraw ekologicznych lub etykiet takich jak eko-etykiety oporów, później powinno wynosić 2. Najpierw tylko w przypadku ziemniaków trwałych, a teraz także w przypadku ziemniaków mącznych. Nie docenia się tego, jak szybko to się dzieje; po prostu musimy działać szybciej”.
Jakie są oczekiwania rynku na bieżący sezon marketingowy?
„Popyt za granicą nie rozczarowuje, a ceny również są na akceptowalnym poziomie. Trudno jednak, aby strony nie były gotowe. Grunty są w złym stanie. Jest to problem dla krajów eksportujących, które mają zapotrzebowanie na grunty. Ekscytujące sytuacji, ponieważ Francuzi i Szkoci eksportują na pełnych obrotach Oto jest pytanie, ponieważ mieli normalne zbiory, nie rozdawali jeszcze swoich sadzonek, są dobrej jakości i już się ładują. Francuscy hodowcy byli mniej dotknięci jesienią deszcz i otrzymaliśmy wszystko na czas. Coś takiego nigdy wcześniej nie miało miejsca. Problemem jest słaby rynek konsumpcji. Słyszymy doniesienia od Hiszpanów, którzy rozważają rezygnację z karczowania w celu zaoszczędzenia kosztów. Ci plantatorzy nie kupują sadzeniaków i pomijają rok.
W ostatnich latach eksport sadzeniaków musiał stawić czoła sytuacji politycznej w ważnych krajach eksportujących. Czy w tym sezonie czekają na nas jakieś niespodzianki?
„Wygląda na to, że Algieria (duży obszar eksportu pod względem wielkości, który przyjmuje również litery A i akceptuje parcha) ustaliła całkowity kontyngent importowy na 100.000 1 ton. Taka sama wielkość, jaką ostatecznie osiągnęła w zeszłym roku. Warunki również pozostały niezmienione takie same: maksymalny odsetek odmian A, 120.000 odmiana o czerwonej skórce i ograniczona liczba odmian licencjonowanych. Obecnie istnieje duże zapotrzebowanie na Spuntę. Eksporterzy mają już nadzieję, że Algierczycy zwiększą kwotę do 120 XNUMX sztuk ton wzrosła, a eksporterzy stali się bardziej ostrożni w przypadku Egiptu. Ze względu na ubiegłoroczny spadek funta egipskiego importerzy stali się drożsi i nie wszyscy importerzy byli w stanie zapłacić rachunek”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.