Z powodu wojny cenowej

W belgijskich supermarketach brakuje chipsów Lay's

29 November 2017 - Niels van der Boom

Belgijska sieć supermarketów Colruyt toczy wojnę cenową z PepsiCo. To powoduje, że niektóre półki są puste, w tym te z chipsami Lay’s. Uważa się, że jest to ciężki cios dla rolnika. Ostatecznie to oni najbardziej zauważają obniżki cen.

Walka pomiędzy handlem detalicznym a dostawcą zwykle toczy się za zamkniętymi drzwiami. Teraz, gdy bitwa pomiędzy Colruyt a PepsiCo prowadzi do pustych półek, konsumenci również czerpią z tej bitwy korzyści. „Konkurencja zwiększa presję między supermarketem a dostawcą. Rzadko można zobaczyć zaciętą walkę” – powiedział belgijskiej gazecie specjalista ds. sprzedaży detalicznej Gino van Ossel. Gazeta.

Aktualnie trwają zapisy na nowy rok

Nowe spotkania
Van Ossel uważa, że ​​w krótkiej perspektywie klient skorzysta na wojnie cenowej. W dłuższej perspektywie nastąpi restrukturyzacja, w wyniku której przewaga niższych cen zostanie zniwelowana. Puste półki nazywa skrajną konsekwencją bitwy pomiędzy Colruyt i PepsiCo. Oprócz chipsów brakuje także innych produktów producenta, takich jak lemoniady i orzeszki Duyvis. Sieć supermarketów nie chce zbyt wiele powiedzieć na temat problemu. Według rzecznika nie jest tak źle. W ostatnich miesiącach roku supermarkety zawierają umowy na rok przyszły. Według Van Ossela taki spór nie jest niczym niezwykłym.

Ciężka scena walki
W tym roku negocjacje będą trudne. Delhaize z nowo powstałej sieci Ahold Delhaize rzuciła się w wir walki. Sprawdzali, które produkty są tańsze w Holandii, a które w Belgii. „Udali się do dostawców, aby wynegocjować jedną, niską cenę” – mówi sprzedawca detaliczny. „Chcą utrzymać ceny na niskim poziomie. Dlatego Colruyt musi się przyłączyć. Lidl i Aldi sprzedają teraz także Pepsi. Dlatego ze wszystkich stron istnieje napięcie na marżach”.

Obie strony ostatecznie dodają wodę do wina, co rozwiązuje problem. „Ostatecznie ktoś zawsze płaci za obniżkę ceny” – wie Van Ossel. „Dostawca musi zacząć oszczędzać i restrukturyzować, w przeciwnym razie odzyska koszty od najsłabszego ogniwa w łańcuchu. Prawie zawsze jest to rolnik dostarczający produkt podstawowy”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się