Notowania giełdowe PotatoNL zakończyły swój miesiąc miodowy. Pomimo braku transakcji na otwartym rynku ziemniaków, komitet notujący nadal może co tydzień publikować nowe ceny. Prezes Mark Brantjes uważa, że jest mało prawdopodobne, aby notowania uległy znaczącej zmianie w najbliższej przyszłości.
We wtorek 14 listopada po raz pierwszy opublikowano ofertę PotatoNL opublikowanePo latach lobbingu i roku negocjacji spotkania odbywają się od tamtej pory dwa razy w tygodniu: we wtorki i czwartki.
W pierwszych kilku tygodniach wybieranie numerów z południa na północ i odwrotnie nie przebiegało bezproblemowo. należećKomitet ds. notowań giełdowych ma już te problemy za sobą. „Wszyscy pracują według nowego protokołu. To też wymaga przyzwyczajenia” – mówi Brantjes. „Trzeba zapoznać się z zasadami i znaleźć dostępną elastyczność. Z ośmioma komitetami ds. notowań giełdowych i różnymi interesariuszami nie zawsze jest to łatwe. Jednak wszystko idzie gładko”.
Wolny handel
Rynek ziemniaków charakteryzuje się bardzo niskim poziomem wolnego handlu. Wolny handel jest obserwowany jedynie w przypadku ziemniaków frytkowych kategorii 2. „Przepisy stanowią, że rejestrowana jest wyłącznie sprzedaż dokonana w drodze negocjacji” – wyjaśnia Brantjes. „Od zbiorów mamy do czynienia z dużą podażą wymuszoną, częściowo z powodu niskiej jakości po okresie zbiorów z dużą ilością wilgoci. Ziemniaki są podatne na kiełkowanie, a nadmierna wentylacja powoduje powstawanie punktów nacisku. Aby partia ziemniaków znalazła się w cenniku, musi uzyskać maksymalnie 50 punktów CKA-II (przepisy inspekcyjne), a stopień zgnilizny musi być ograniczony do 3%.
Brantjes uważa, że lista PotatoNL oferuje producentom ziemniaków wartość dodaną. „Dodanie grup odmian z pewnością okazało się przydatne. Zwiększyło przejrzystość sprzedaży. Producent od razu zna właściwą cenę za swoją partię i miejsce docelowe. W przeszłości nie zawsze tak było. Utworzenie jednej, ogólnokrajowej listy zajęło dużo czasu wszystkim stronom, ale było to jedyne rozwiązanie”.
Ocena
Przeprowadzono już wstępną rundę ewaluacji z udziałem komitetu sterującego i komitetu ds. notowań. Nie pojawiły się żadne istotne problemy. „Nasze podejście polega na tym, aby nie zmieniać zbytnio formatu w pierwszym roku” – mówi Brantjes. „Traktujemy sezon 2017/2018 jako rok próbny. Trzeba dać mu czas. Druga ewaluacja odbędzie się jeszcze w tym roku”.