Eksport sadzeniaków jest ponownie niski. Wynika to jasno z danych Holenderskiej Organizacji Ziemniaków (NAO). Pytanie, czy eksport ruszy na czas?
Eksport sadzeniaków pozostaje bardzo skromny, ponieważ dane NAO pokazują, że do końca lutego włącznie wyeksportowano 497.542 50.000 ton. To o ponad 4 tys. ton mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To nawet najniższy wynik eksportu od XNUMX lat.
W szczególności niższy jest eksport do krajów europejskich; wyeksportowano o prawie 45.000 tys. mniej ton sadzeniaków. Jan van Hoogen, dyrektor Agrico, wskazuje, że niższy eksport wynika z niskich cen ziemniaków konsumpcyjnych w Europie. Zdaniem Van Hoogena wielu hodowców nie posiada zatem certyfikatu ziemniaki na nogi. Oczekuje, że w najbliższej przyszłości eksport będzie jeszcze większy.
Alternatywy
Wózek eksportowy ciągnie obecnie Afryka. Kontynent ten zakupił od Holandii ponad 187.000 XNUMX ton. Eksporterzy dali z siebie wszystko szczególnie w Algierii, Libii i Sudanie. Kraje te faktycznie kupiły więcej. Istnieje nadzieja, że eksport sadzeniaków do innych krajów nadal będzie się rozwijał. Tak już było wiadomość że Rosja chce dodatkowo importować z Holandii.
Wśród domów handlowych istnieje duża nadzieja, że eksport w późniejszym terminie wzrośnie. Istnieje jednak obawa, że będzie już za późno. Tymczasem w Ameryce Południowej można zdecydować się nie uprawiać sadzeniaków, lecz wybrać ziemniaki konsumpcyjne lub inne uprawy.
Sytuacja przechowywania
Jakość przechowywanych sadzeniaków jest ogólnie dobra, mówi Olaf van Campen, doradca ds. upraw w firmie Adama. Zauważa, że od stycznia odmiana Innovator jest podatna na kiełkowanie. Wystąpiły również pewne problemy z kondensacją z powodu mrozu.