Komisja Europejska (KE) przedłużyła licencję biologicznego środka ochrony roślin miedź na 1 rok (do 31 stycznia 2019 r.). KE uznaje ryzyko dla zdrowia ludzi, zwierząt i gleby, ale brak alternatyw uniemożliwia wprowadzenie zakazu.
Choć starożytny biologiczny środek ochrony roślin, miedź, nie pozostaje bez dyskusji, odnowienie licencji wywołało niewielką reakcję opinii publicznej. Stanowi to wyraźny kontrast w stosunku do odnowienia licencji na glifosat. Licencja dotyczy substancji czynnej – związków miedzi, do których zalicza się siarczan miedzi i tlenochlorek miedzi. Pierwszy stosowany jest m.in. do dezynfekcji kopyt u krów. Tlenochlorek miedzi stosowany jest jako nawóz dolistny i pestycyd w uprawach ekologicznych.
Czarna lista
EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) i ECHA (Europejska Agencja Chemikaliów) uznają, że produkt jest szkodliwy dla ludzi, ptaków, ssaków i organizmów glebowych. Dlatego też znajduje się na liście „Lista kandydatów do subtytucji”. Krótko mówiąc, jest to jedno czarna lista, sporządzone przez Komisję, w ramach którego zaplanowano zniknięcie 77 zasobów.
Spośród 26 państw członkowskich 24 państwa członkowskie głosowały za przyjęciem rozbudowa licencji; przeciw głosowały jedynie Francja i Szwecja. Kiedy KE przedłużyła licencję na miedź w 2014 r., nakazała zbadanie możliwości zastąpienia miedzi. Jak na razie niewiele to dało. Alternatywą jest wodorowęglan potasu i produkty uboczne przemysłu mleczarskiego, ale efekt jest nieporównywalny.
Miedź jest niezastąpiona
Sektor ekologiczny w dużym stopniu opiera się na narkotyku, podobnie jak rolnictwo konwencjonalne na glifosacie. Lek zyskał złą reputację w Holandii, gdy wyszło na jaw, ile tlenochlorku miedzi wykorzystuje się do zwalczania phytophthora w ziemniakach. Stosowany jest także w uprawie owoców i warzyw do zwalczania grzybów. Siarczan miedzi jest szeroko stosowany w uprawie winogron za granicą.
W kwietniu 2017 r. EFSA opublikowała raport na temat pozostałości w żywności. Spośród 140 pestycydów występujących w żywności organicznej najczęściej występowała miedź; ponad 2 razy więcej niż liczba 2: jon bromkowy. Zwolennicy twierdzą, że jest to produkt „naturalny”, który łatwo ulega rozkładowi. Badania pokazują co innego.
Miedź faktycznie gromadzi się w glebie. Dlatego też coraz więcej winnic w Europie i Stanach Zjednoczonych (USA) nie stosuje już środków ochrony roślin. Badania wykazały również, że organizmy mogą nabrać odporności na siarczan miedzi. Tak jest już w USA.
Dyskusja
W Holandii tlenochlorek miedzi jest dozwolony jako nawóz dolistny, ale często stosuje się go również do zwalczania grzybów. Dom handlu ziemniakami Agrico i organ regulacyjny Skal starają się zapobiegać nadużyciom przystanki. Obejmuje to możliwie najszybsze wprowadzenie na rynek odmian ziemniaków odpornych na fitofthorę.
Wadą jest to, że popularne odmiany, takie jak Agria, są wrażliwe. W 2016 r. presja chorobowa była wysoka, co wywołało wiele dyskusji na temat stosowania i nadużywania leku. W zeszłym roku obciążenie chorobami było znacznie mniejsze, a dyskusja również osłabła.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/aardappelen/artikelen/10877985/license-kopersulfaat-in-stilte-extended][/url]