Wielka Brytania miała wyjątkowo mokry miesiąc. W wielu miejscach spadła dwukrotnie ilość opadów w porównaniu ze średnią. Powoduje to opóźnienia w wiosennych pracach, w tym w sadzeniu ziemniaków.
Zwykle plantatorzy ziemniaków na wschodnim wybrzeżu Anglii mogą wcześnie rozpocząć uprawę. Gleba jest piaszczysta, a klimat łagodny. Tej wiosny pozostaje jednak kwestia znalezienia odpowiednich działek. Wynik wyjątkowo mokrej zimy i późniejszej mokrej wiosny.
Wczesne ziemniaki (bantamy), które są przeznaczone głównie na rynek ziemniaków stołowych, trafiają do gruntu co najmniej miesiąc później. Utrzymujące się niskie temperatury i duże opady nie sprzyjają rozwojowi upraw. Dotyczy to również innych roślin jarych, takich jak buraki cukrowe.
Powódź
Według oficjalnych danych brytyjskiego instytutu pogodowego Met Office w marcu na wielu obszarach spadła rekordowa ilość opadów. Miejscami ponad 200% średniej. Najwięcej opadów nawiedziły obszary uprawy ziemniaków w środkowej Anglii i południowo-wschodniej Szkocji, co doprowadziło do lokalnych powodzi. Na bardziej suchym wschodzie opadów było nieco mniej. O ćwierć do połowy więcej niż zwykle.
(Tekst kontynuuje poniżej wykresu)
W niektórych miejscach w marcu wystąpiły obfite opady.W pozostałych latach maszyny do sadzenia pracowały pełną parą w połowie kwietnia. Prace w całym kraju praktycznie ustały. Często jest zbyt mokro nawet na rozsiewanie nawozów i uprawianie gleby.
Odrzucenia
Wiosenne spowolnienie powoli staje się zauważalne na brytyjskim rynku ziemniaków. Hodowcy odrzucają zatem niskie oferty, mając na uwadze oczekiwanie, że nowe zbiory przyjdą później, a stare zbiory mogą zyskać popularność.
Podobnie jak na kontynencie europejskim, zbiory ziemniaków zeszłej jesieni nie przebiegały bez zakłóceń. Jednak złe partie zostały dostarczone wcześniej. Zwłaszcza odmiana Maris Piper, najszerzej uprawiany ziemniak w kraju, nie jest pozbawiona problemów związanych z przechowywaniem. Oprócz kiełkowania, partie trzymają się średnio dobrze.
Rosnące ceny
Zapotrzebowanie na jakość jest szczególnie widoczne w Maris Piper. AHDB Potato podaje przedział cenowy od 23 do 29 funtów za 100 kilogramów. Przeliczono z 27 EUR na 33,50 EUR. Należy pamiętać, że dotyczy to partii sortowanych w małych opakowaniach. Ceny świeżych frytek wynoszą około 20 euro za 100 kilogramów i są na nieco niższym poziomie. Dotyczy to również przesyłek sortowanych, w workach 25-kilogramowych. Są one sprzedawane w wielu sklepach z rybami i frytkami.
Anglia spodziewa się pięknego letniego tygodnia. To nieco łagodzi wzrost cen. Handlarze myślą głównie, że wczesne młode ziemniaki (sałatki) mają się dobrze. Na rynku świeżych frytek i stołów stołowych nadal istnieje szansa na dalsze wzrosty.
Popyt na kontynencie brytyjskim
Późna brytyjska wiosna daje nadzieję także branży ziemniaczanej w innych krajach Europy Zachodniej. Tam napisał rozmawialiśmy już o tym w zeszłym tygodniu. Jednak handlarze najpierw odwiedzają północną Francję i Belgię, aby kupić ziemniaki. Dopiero wtedy przyjdzie kolej na Holandię, bo u nas koszty transportu są po prostu wyższe. Co więcej, nie wszyscy są chętni do handlu z Brytyjczykami. Producenci chipów prawdopodobnie mają możliwość wewnętrznego pokrycia swoich potrzeb surowcowych.
Pośrednik, który kupuje np. świeże frytki, szuka złotej okruszki. Zwłaszcza w przypadku Agrii, odmiany, która coraz bardziej zyskuje na popularności w Wielkiej Brytanii, w tym sezonie wymagane są dodatkowe badania. Zapotrzebowanie z Anglii na konkretne partie może wywołać zamieszanie na rynku.