Wewnątrz: Rynek ziemniaków

Uprawa ziemniaków w UE rośnie, Holandia wycofuje się

20 kwietnia 2018

Teraz, gdy powoli rozpoczyna się sadzenie głównej uprawy, większa jasność co do powierzchni upraw ziemniaków w Europie. Czy niższe ceny spowodują zmniejszenie powierzchni?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Jak wiadomo, w ostatnich latach obszar ten dynamicznie się rozwinął, częściowo ze względu na zwiększenie zdolności przetwórczych i światowy popyt na frytki. Belgia jest liderem w tej dziedzinie, ponieważ w ciągu 10 lat przetwórstwo i powierzchnia uległy niemal podwojeniu. Na ten stan rzeczy składa się szereg czynników.

Dostępność gruntów
Po pierwsze, dostępność ziemi w Belgii jest wystarczająca. Wraz z rozwojem Walonii jako regionu uprawnego, powstał nowy obszar z dużą ilością dziewiczej ziemi i dużymi działkami. Pomógł również dalszy rozwój mechanizacji. Kombajny do zbioru ziemniaków 4-rzędowe, sadzarki 8-rzędowe i opryskiwacze ze zbiornikiem o pojemności 5.000 litrów przyczyniły się do szybkiego zwiększenia skali uprawy ziemniaków.

Pewność cen pozwala plantatorom podejmować większe ryzyko

Widzimy również, że nowi przedsiębiorcy (czasem niezwiązani z rolnictwem) wchodzą na rynek uprawy ziemniaków, zachęceni osiąganymi dzięki temu zyskami finansowymi. Kontrakty o stałej cenie pozwalają również na szybkie zwiększenie skali upraw. Pewność cen oznacza, że ​​producenci podejmują coraz większe ryzyko w celu zarobienia pieniędzy.

Uprawy alternatywne
Drugim powodem jest brak alternatywnych upraw. Ceny zbóż są niskie, a uprawa warzyw i buraków przynosi zbyt niskie zyski belgijskim rolnikom. W Belgii powierzchnia uprawy ziemniaków będzie w tym roku nadal rosnąć. W tym tygodniu Fiwap ogłosił że w Walonii wzrośnie powierzchnia uprawy ziemniaków o 6%. Flandria natomiast skurczy się nieznacznie o 2%. Oznacza to, że całkowite zbiory w Belgii mogą przekroczyć 5 milionów ton w przyszłym sezonie.

Francja również korzysta z sukcesu belgijskich przetwórców. W ostatnich latach w północnej Francji uruchomiono machinę propagandową mającą na celu zachęcenie do uprawy ziemniaków. Francuscy plantatorzy z reguły nie są hazardzistami i wolą uprawiać swoje produkty za ustaloną cenę. Coś co będzie dobrze pasować do procesorów. 

Umiarkowana równowaga w uprawie pszenicy również pomaga stymulować uprawę. A ponieważ mają do dyspozycji duże ilości (dziewiczej) ziemi, uprawa ziemniaków jest coraz bardziej zwiększana. Szacujemy, że we Francji w przyszłym roku uprawa wzrośnie o 2–4%.

Kurczenie się w Niemczech
W Niemczech całkowita powierzchnia ulegnie nieznacznemu zmniejszeniu w porównaniu do stanu obecnego. Ze spadkiem o 1% nadal pozostają największym producentem ziemniaków w Europie. Wyraźna jest zmiana w uprawach w Niemczech. Wielu rolników przechodzi z uprawy ziemniaków jadalnych na uprawę ziemniaków konsumpcyjnych.

Ponadto w tym roku zasadzimy mniej ziemniaków wczesnych, częściowo ze względu na obfite zbiory w sezonie 2017. Przetwórcy bardzo niechętnie kontraktują dostawy wczesnych ziemniaków na początku sezonu. Na przykład wielu przetwórców zamawiało ziemniaki wczesne dopiero od 30. tygodnia (zwykle 27. tygodnia). Wniosek jest więc taki, że uprawa ziemniaków konsumpcyjnych może wzrosnąć o ponad 1% i tym samym ustanowić rekord ostatnich 5 lat.

Cena nie jest zachętą
Wydaje się, że w Holandii uprawa ziemniaków nieznacznie się zmniejsza. Poprzednie dane VTA mówiły o spadku o 2,4%. Wydaje się to logiczne, biorąc pod uwagę niskie ceny w sezonie 2017. Obniżka cen kontraktowych również nie wydaje się stanowić zachęty do zwiększenia uprawy ziemniaków. Jednak dane VTA należy rozpatrywać także w innym świetle. Wiadomo, że największą grupę członków VTA stanowią plantatorzy gliny. I to zdaje się być zgodne z sytuacją w kraju.

Wydaje się, że producenci gliny powoli wycofują się z uprawy konsumenckiej. Koszty i ryzyko są zbyt wysokie w porównaniu do oferowanych cen kontraktowych. Rozwój na terenach gliniastych jest również utrudniony ze względu na niską mobilność gruntów i wysokie ceny gruntów. Plantatorzy ziemi gliniastej szukają więc alternatywnych upraw, takich jak uprawy ekologiczne i ziemniaki sadzeniakowe, które przynoszą wyższe zyski z hektara. Na terenach piaszczystych nadal wydaje się być miejsce na zwiększenie skali działalności.

Plantatorzy widzą szansę na dalszy wzrost

Również ze względu na zwiększoną podaż ziemi dla producentów mleka. Zmniejszenie pogłowia bydła mlecznego spowodowane regulacjami i ustawodawstwem skutkuje mniejszym zapotrzebowaniem na paszę, a co za tym idzie, większą podażą ziemi. Daje to plantatorom możliwość dalszego rozwoju. Jedynym czynnikiem, który powstrzymał ich przed ponownym podjęciem poważnych kroków, były niższe ceny kontraktowe. Spodziewamy się jednak, że całkowita powierzchnia Holandii zmniejszy się o 0,5% do 1%.

Pozytywny wydźwięk
Generalnie można stwierdzić, że kraje będące głównymi producentami ziemniaków nie zmniejszą znacząco swoich upraw, mimo niskich cen. Brak alternatywnych upraw i ciągły wzrost skali oznacza, że ​​profesjonalni producenci nie pozwalają, aby ich działalność była uzależniona od jednego złego roku uprawowego.

Popyt na frytki i sezon wegetacyjny wpłyną następnie na kształtowanie się cen ziemniaków. Wydźwięk jest co najmniej pozytywny, biorąc pod uwagę nowy rynek kontraktów terminowych na zbiory, którego kurs wynosi dziś 15,50 EUR. Duży wpływ na to miała późna wiosna, wzrost popytu na frytki i wojna handlowa między Ameryką a Chinami.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się