Rynek kontraktów terminowych na kwiecień 2019 r. zamknął się w piątek 11 maja na najwyższym dotychczas poziomie.
Wzrost rynek terminowy wynika z ostrożnego zainteresowania zakupami w obliczu ograniczonej podaży. Producenci rolni powoli zaczynają się skłaniać ku zabezpieczeniu się, ale potrzebują na to czasu. Ma to związek z dużą ilością ziemniaków uprawianych w ramach kontraktów o stałej cenie. Dzięki temu zmniejsza się ilość ziemniaków, które trzeba przykryć. Aby „wisienką na torcie” było to, że ziemniaki z wolnego wybiegu i te z wolnego wybiegu powinny być objęte większą ilością dodatków.
Nastrój jest dobry
Pomimo negatywnych nastrojów związanych ze starymi zbiorami, faktu, że powierzchnia Europy nie zmniejszyła się, a sezon sadzenia dobiega końca, nastrój jest dobry. Nowa runda, nowe szanse – oto motto. Miesiąc maj wydaje się być miesiącem suchym, a w połączeniu z sadzić później głównego zbioru nadaje pewien nastrój. Wydaje się, że osiągnięcie plonów powyżej średniej, takich jak w roku 2017, jest poza zasięgiem możliwości.
Rynek sprzedaży frytek ma się dobrze
Rynek sprzedaży frytek również zdaje się radzić sobie dobrze w sezonie 2018/2019. Dodatkowa moc przetwarzania może być teraz w pełni wykorzystana. Może to oznaczać, że popyt w całym roku może być wyższy niż w ubiegłym (co może skutkować zdrowszym rynkiem).
Skutkiem coraz większej sztywności rynku jest natychmiastowy ruch na rynku w momencie pojawienia się popytu. Krótko mówiąc: ograniczona ilość darmowych ziemniaków ma duży wpływ na zmienność cen.
Rynek kontraktów terminowych wybiera ścieżkę w górę