Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki na zbiory 2018 miał dzień odpoczynku we wtorek 31 lipca, aby pozostać w kategoriach rowerowych.
Ruch sklep była ogromna: od 18,50 euro w piątek w 28. tygodniu do nieco ponad 31 euro w ostatni dzień lipca. To dość logiczne, że obroty spadają. Sprzedający (często hodowca zabezpieczający) ponosi znaczną stratę i (mimo wyższego poziomu cen) niechętnie sprzedaje.
Odsprzedaż nie wchodzi w tej chwili w grę
Ogromne obawy budzą uprawy ziemniaków, które cierpią z powodu suchej i ciepłej pogody. Jednakże dalsza odsprzedaż nie wchodzi w grę w tej chwili. Strony posiadające pozycję kupna otrzymały na swoje konto dużo pieniędzy i czekają, co dalej zrobi rynek. Kolejny krok w stronę 35 euro (a może nawet więcej) wydaje się za wcześnie.
W tym sensie pozostaje ponownie kupcem. Pozostaje suchy i ciepły, wtedy niedoborów będzie jeszcze więcej. Nawet jeśli pogoda zmieni się w połowie sierpnia, oczekuje się, że zbiory w Europie będą niższe niż potrzeby surowcowe przemysłu przetwórczego.
Jaki jest rozwój cen?
Kluczowe pytanie brzmi: jak będzie kształtować się cena rynkowa w nadchodzących miesiącach? Następnie należy wziąć pod uwagę różne scenariusze (tak/nie, deszcz znaczące w perspektywie krótkoterminowej lub być może nawet brak opadów). Jeśli spojrzymy na obecną cenę rynkową młodych ziemniaków nadających się do frytek (około 25 euro za 100 kilogramów), rynek kontraktów terminowych na poziomie nieco powyżej 30 euro nie jest niczym niezwykłym.
Czy jednak możliwe są wyższe ceny rynkowe terminowe (na przykład 35 euro), jak miało to miejsce w przypadku roczników 2003 i 2016? Czas wkrótce nam to pokaże.
Kwietniowy kontrakt na rynku kontraktów terminowych na ziemniaki ponownie rośnie.