Wewnątrz Ziemniaki

Czy Ameryka zaspokaja europejski głód frytek?

15 Augustus 2018 - Niels van der Boom

W tym sezonie, gdy Europa musi zadowolić się znacznie mniejszymi zbiorami, otwierają się możliwości dla amerykańskich producentów chipsów. Czy przetwórcy w Stanach Zjednoczonych (USA) mogą na tym skorzystać? Choć mocny dolar nie pomaga poprawić konkurencyjności.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W ostatnich latach europejscy producenci chipów dążyli do dominacji na świecie. W wielu przypadkach to się udało. Na czele listy znajdują się Belgia i Holandia, w mniejszym stopniu Niemcy, Francja i Polska. Powód? Ogromna dostępność wysokiej jakości produktu za niską cenę. Nie bez powodu kraje opierają się na antydumpingu, aby chronić lokalnych producentów.

Za drogie i nie na sprzedaż
W tym roku karty zostały jednak przetasowane inaczej. UE-5 boryka się ze znacznie niższymi zbiorami ziemniaków. Jest to katastrofalne dla europejskiego plantatora ziemniaków na frytki, który uprawia średnio 70% swoich ziemniaków w ramach umowy o stałej cenie. Niewiele lepiej jest w przypadku fabryk. Darmowe ziemniaki są drogie i w wielu przypadkach nawet nie na sprzedaż. Do tego dochodzi kwestia jakości (ciągłe mycie) i drobniejszego sortowania w porównaniu z innymi rocznikami.

Różnica cen między USA a krajami Beneluksu utrzymuje się. Frytki z Ameryki są od 20% do 30% droższe w porównaniu do Holandii i Belgii. W tym sezonie różnica ta jest prawdopodobnie mniejsza, ale nie na tyle, aby wprowadzać istotne zmiany. Około 4 sezony temu różnica była jeszcze mniejsza, bo wtedy wynosiła niecałe 10%. Od tego czasu szczególnie Belgii udało się umocnić swoją pozycję. Wielkość eksportu naszych południowych sąsiadów, ale także Holandii, na rynku światowym wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu z Amerykanami.

Przewaga cenowa
Ważną zaletą dla przetwórców na tym kontynencie jest kurs euro. Fabryki mogą sobie pozwolić na zakup drogich ziemniaków dodatkowych. Dolar amerykański jest bardzo mocny. Pozycja ta jedynie wzrasta, a szkody wyrządzone lirze tureckiej pociągają za sobą także euro. W ciągu 3 miesięcy euro straciło na wartości wobec dolara prawie 8%. To sprawia, że ​​wartość jest praktycznie taka sama jak 2 lata temu.

(Tekst jest kontynuowany pod wykresem)Eksportowi frytek sprzyja niski kurs euro.

To samo dotyczy jednak amerykańskiego przemysłu ziemniaczanego: ziemniaki muszą tam być. Pierwszy prognoza pokazuje, że plony są w przybliżeniu takie same jak w 2017 r. Obecnie na niektórych obszarach uprawy przedłużane są umowy, aby zapewnić, że podaż ziemniaków nie ulegnie stagnacji. Plony są niższe niż normalnie ze względu na niekorzystną wiosnę i suche lato. Jednak w skali kraju plony nie są znacząco niższe.

Rosnąca pogoda
Chłodna i wilgotna pogoda, która utrzyma się do drugiej połowy sierpnia, zapewni lepsze warunki uprawy. Póki co lato jest ciepłe, co kosztuje kilogramy. Jakość jest również problemem dla niektórych. Jednak dystrybucja jest czasami nierówna. Na dużych obszarach ziemniaków już trwają zbiory, podczas gdy małe stany borykają się z niedoborami.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się