Rynek ziemniaków wydaje się być nieco słabszy w szczycie sezonu rolniczego. Przetwórcy i handlowcy informują, że jest wystarczająca podaż, a głód sprzed kilku tygodni został na razie zaspokojony.
Istnieje wiele powodów, dla których podaż jest teraz większa. Po pierwsze, hodowcy czekali z dostawą z powodu niepewności co do plonów. Najpierw chcieli wiedzieć, ile ziemniaków w końcu pojawi się nad ziemią i czy będzie miejsce na sprzedaż darmowych ziemniaków (oprócz zobowiązań umownych).
Teraz, gdy dla tych samych hodowców ziemniaków jest jasne, ile ziemniaki Jeśli rzeczywiście mają je do sprzedania, mogą również zacząć oferować więcej.
Wysoka cena
Drugim powodem jest wysoka cena, jaką płaci się za darmowe (dobre) ziemniaki. Wielu hodowców poniosło w zeszłym sezonie wysokie koszty uprawy, aby „podtrzymywać ziemniaki gadające”, a zatem potrzebują płynności w swojej firmie.
Rok 2016 jest wciąż świeży w mojej pamięci. Płacono wtedy również stosunkowo wysokie ceny, ale to wysokie oczekiwanie nie mogło zostać spełnione w miesiącach zimowych. The plantatorzy ziemniaków którzy następnie odmówili 25 euro poza lądem, w końcu dostarczyli swoje suche ziemniaki z szopy w kwietniu za 22 euro. Hodowca obawia się zatem strategii stosowanej przez przetwórców.
Gdy tylko zbiory są już za półkami, jest jasne, ile jest ziemniaków i można rozpocząć obliczenia. Rozłożenie toppingu na kanapce (sezon), dzięki inteligentnej pozycji kontraktowej, sprzedaży żetonów i (czasem) zamknięciu linii żetonów, może skutkować spłaszczeniem rynku. Hodowcy znają tę grę i teraz czerpią zyski.
Oferta obowiązkowa
Istnieje również obawa przed przymusową dostawą z magazynów w nadchodzących miesiącach. Nie wszystkie ziemniaki dotarły równie dobrze, a konserwowanie ziemniaków szklanych to również nie lada sztuka. Może to wytworzyć dodatkową presję na rynku.
Brak potencjału wzrostowego?
Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki przedstawia mniej więcej ten sam obraz. W cenie nie ma żadnej oczekiwanej wartości. W tym tygodniu cena Ramos (z dostawą w kwietniu) wynosiła 30 €. Podczas gdy Innovator również sprzedał (przed wyjazdem świątecznym) za 30 €. Rynek kontraktów terminowych wykazuje zatem niewielki potencjał wzrostu w sezonie zimowym.
Notowanie Belgapomu również nie pomaga w utrzymaniu zaufania kupujących do rynku kontraktów terminowych. Niskie notowanie Bintje sprawia, że spekulanci są szczególnie niezdecydowani. Rynek potrzebuje zatem nowych impulsów, które przez jakiś czas nie wydają się nadchodzić.