W Holandii certyfikowano znacznie mniej sadzeniaków ziemniaków, natomiast więcej pszenicy. Wynika to jasno z pierwszych danych certyfikacyjnych służb kontrolnych NAK.
Do 1 listopada 2018 r. będzie około 49.813 XNUMX ton ziemniaków atestowany, czyli o 8.400 ton mniej niż w roku ubiegłym 1 listopada. Gerard Backx, dyrektor HZPC wskazuje, że wynika to głównie z faktu, że zbiory są znacznie niższe. Mniej sadzeniaków będzie tam certyfikowanych.
„Ponadto zbiory są opóźnione. Ze względu na suszę zeszłego lata wiele osób czekało (lub musiało czekać) na zbiory. Jakość i kontrola również odgrywają rolę” – mówi Backx. Dyrektor spodziewa się, że w ciągu roku certyfikatów będzie mniej, po części dlatego, że tych ton po prostu nie ma.
Eksport również pozostaje w tyle
Jan van Hoogen, dyrektor Agrico, wskazuje, że eksport jest obecnie nieco opóźniony. „Każdy kraj otrzyma w tym roku nieco mniej, głównie ze względu na niższe plony. Logicznie rzecz biorąc, eksport będzie nadal pozostawał w tyle”.
Fakt, że procent redukcji jest dość wysoki, nie ma wpływu na certyfikację. „W dłuższej perspektywie może to spowodować problemy z dostępnością wysokiej jakości sadzeniaków” – podaje Ton Stolte z NAK. Jak wynika z danych NAK (5 listopada), odsetek obniżek ponownie wzrósł. Kontrola następcza jest już prawie ukończona (ukończona w 87%), a odsetek redukcji wzrósł do 25,7%.
- Tona Wouda
Niedobór sadzeniaków
Fakt, że do tej pory certyfikowano mniej, nie jest bezpośrednio związany z areałem Holandii. Dzieje się tak dlatego, że większość sadzeniaków trafia za granicę. Jednak liczby ponownie wskazują, że dostępnych jest znacznie mniej sadzeniaków; szczególnie we wczesnych odmianach jest niedobór. Sytuacji nie poprawia fakt, że procent obniżek jest tak wysoki.
Jednak te same liczby pokazują, że certyfikowano znacznie więcej nasion zbóż. Przykładowo certyfikat uzyskało 2.239 ton pszenicy ozimej. Nie oznacza to jednak od razu, że powierzchnia upraw pszenicy ozimej w Holandii wzrośnie, gdyż nasiona trafiają także za granicę.
Pola pszenicy rosną
Z badań wynika, że powierzchnia nieco się powiększy. „Powierzchnia pszenicy ozimej nieznacznie wzrasta, częściowo ze względu na pozytywny rozwój cen. Wystąpił również duży popyt ze strony naszych wschodnich sąsiadów, co przełożyło się na większy eksport” – mówi Ton Wouda, kierownik ds. komercyjnych upraw rolnych w Limagrain .
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.