Brytyjskie ministerstwo rolnictwa Defra dało zielone światło dla importu sadzeniaków z Unii Europejskiej w 2019 r., ku wielkiemu przerażeniu Szkotów. Eksport nie jest możliwy, co oznacza, że szkocki sektor sadzeniaków przewiduje poważne problemy.
Wielka Brytania (UK) jest głównym importerem sadzeniaków ziemniaków. Największa ilość pochodzi z Unii Europejskiej (UE). W Szkocji uprawia się 70% wszystkich sadzeniaków w Wielkiej Brytanii, a łączny plon wynosi 100.000 100 ton; dobre przy obrotach przekraczających XNUMX milionów euro, jak pokazują dane rządowe.
Zwolnienie na 2 rok
Ze wszystkich sadzeniaków ze Szkocji około 13,5% trafia do UE. Największa ilość jest wysyłana do Afryki Północnej. Mairi Gougeon, szkocka minister ds. obszarów wiejskich, wyraża zaniepokojenie faktem, że brytyjski minister rolnictwa Michael Gove podjął już decyzję w sprawie importu sadzeniaków ziemniaków. Po Brexicie branża będzie mogła przez kolejny rok importować materiał wyjściowy.
Nie ma miejsca na nadwyżki
„Wasza decyzja dotarła do mnie pocztą” – napisał szkocki minister w liście do ministra Gove’a. „Ta decyzja ma poważne konsekwencje dla szkockiego przemysłu sadzeniaków” mówi Gougeon. „Jest mało prawdopodobne, aby UE zezwoliła na import brytyjskich sadzeniaków przed datą Brexitu, czyli 30 marca 2019 r. Oznacza to nadwyżkę na co najmniej 2 sezony wegetacyjne, które z łatwością można było sprzedać w Wielkiej Brytanii. Około 80 proc. sadzeniaki ziemniaków w Wielkiej Brytanii są obecnie pochodzenia szkockiego.”