Pierwszego dnia handlowego 2019 r. kwietniowy rynek kontraktów terminowych zamknął się blisko sezonowego maksimum.
Sygnałem do rozpoczęcia roku 2019 jest rosnący popyt w połączeniu z ograniczoną podażą. W efekcie ceny rynkowe i notowania są wyższe. Po raz kolejny okazuje się, że trudno kupować na rynkach rosnących.
Często zdarza się, że złożona oferta jest wynikiem problemów z jakością. Jednakże samo dokupienie akcji na wolnym rynku jest niezwykle trudne. Producenci szybko kojarzą ceny rynkowe przekraczające 30 euro za 100 kilogramów; zwłaszcza teraz, gdy rynek kontraktów terminowych również zmierza w tym kierunku.
Indeks PAT
Ze względu na niedobór darmowych ziemniaków, cena na rynku holenderskim jest ustalana na podstawie dostarczonych kilogramów. Indeks PAT wyraźnie rośnie i po raz pierwszy od wprowadzenia kilka tygodni temu przekroczył poziom 30 euro.
Wniosek jest taki, że nastroje na rynku pozostają niezmienne. Jeśli chodzi o rozliczenie gotówkowe, pozostaje niewiadome, czy francuska oferta publiczna pójdzie śladem belgijskich ofert publicznych. Francja jest krajem, który (proporcjonalnie) dysponuje największą ilością ziemniaków w zapasach, w porównaniu do czterech pozostałych państw o największych zasobach ziemniaków (Belgia, Holandia, Anglia i Niemcy).
Większy obszar Francji i stosunkowo rozsądne plony z hektara (z pewnością w porównaniu do zbiorów w Belgii) mogą stworzyć nieco inne odczucia na rynku.
Poziom 30 €
Teraz, gdy poziom 30 euro stał się bardziej widoczny, sprzedaż produktu końcowego może być pod presją. Tak przynajmniej mówią procesory, dając taki sygnał już od dłuższego czasu. Jak dotąd jednak przetwórcy nie wydają się zwalniać tempa.
Zasadniczo przetwórcy mieli czas, aby pozwolić kupującym przyzwyczaić się do wyższych cen chipów, a znaczna część sprzedaży została dokonana wcześniej w sezonie (przy znacznie niższych cenach). Czas pokaże, jak rynek będzie się dalej rozwijał i czy historyczny rok zbiorów 2018 rzeczywiście przejdzie do historii jako historyczny.