Przy znacznie mniejszych zbiorach w Europie, znaczenie wczesnych ziemniaków w 2019 roku jest jeszcze większe. Jednak jako jeden z dostawców wczesnych ziemniaków oczekuje się, że Izrael będzie miał mniejszą dostępność na eksport.
W ostatnich latach eksport z Izraela do Europy spadł, ale w tym roku ziemniaki z tego kraju są jak najbardziej mile widziane. Ironią jest jednak to, że w kraju dostępnych jest obecnie znacznie mniej produktów.
Kurczący się rynek
W 2018 roku kraj wyeksportował około 220.000 600.000 ton (z całkowitego uzysku wynoszącego około 200.000 XNUMX ton). Z czego około XNUMX XNUMX ton trafiło do Europy, co stanowi zdecydowanie największą część. Eksport jest również w pełni skoncentrowany na miesiącach od marca do czerwca.
Koncentrujemy się na tych miesiącach, ponieważ Izraelczycy mają wtedy dobrą pozycję na rynku. Jednak sprzedaż w ostatnich latach rozczarowuje. Europejscy importerzy coraz częściej wybierają ziemniaki z magazynów, zwłaszcza po zbiorach takich jak w 2017 r. Przechowywanie w Europie poprawia się, co oznacza, że Izrael stoi w obliczu kurczącego się rynku.
Uprawa ziemniaków staje się zatem dla wielu hodowców coraz mniej interesująca. Koncentrujemy się teraz bardziej na rynku lokalnym. Co więcej, sadzeniaki były bardzo drogie, a produktu było mniej. W efekcie powierzchnia wczesnych ziemniaków uległaby zmniejszeniu.
Mniejsza podaż
Tej zimy dodano sprzyjającą pogodę. Trudno jest jeszcze ocenić skalę tego efektu. Oczekuje się, że liczba izraelskich ziemniaków przeznaczonych na rynek europejski będzie mniejsza, głównie ze względu na kurczący się obszar.