Pierwsze dane dotyczące eksportu sadzeniaków ziemniaka ze zbiorów w 2018 r., zgodnie z oczekiwaniami, wskazują na znacznie niższą wielkość eksportu. Ma to związek z dostępnością materiału wyjściowego. Z drugiej strony domy handlowe spodziewają się, że najgorsze już za nimi.
Do 1 stycznia 2019 r. wyeksportowano łącznie 279.207 2018 ton sadzeniaków ziemniaka z 65.500 r., co oznacza, że wyeksportowano o 20 XNUMX ton mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku (-XNUMX%). Domy handlowe uważają, że taka obniżka cen jest realna w tym sezonie i tendencja ta najprawdopodobniej się utrzyma.
Zmniejszona dostępność
Kuba jest jednym z najwcześniejszych kierunków, w których zaczęto uprawiać holenderskie ziemniaki sadzeniakowe. Dane dotyczące eksportu pokazują, że do kraju Ameryki Północnej wysłano o prawie 2.000 ton mniej, głównie z powodu mniejszej dostępności sadzeniaków ziemniaka. Do ważnych miejsc w Afryce (takich jak Algieria, Egipt i Maroko) również dostarczono mniej ziemniaków sadzeniakowych.
„Do tych liczb należy podchodzić z rezerwą, ponieważ eksport nie zakończył się jeszcze 31 grudnia 2018 r.” – mówi Jan van Hoogen, dyrektor Agrico. Według niego klienci reagują rezygnacją na zmniejszoną dostępność. „Kiedy już nic nie ma, wszystko się kończy.”
„Szkoda, ale tak właśnie jest”
Gerard Backx, dyrektor domu maklerskiego HZPC, zgadza się. „Ludzie od dawna są świadomi tej sytuacji. Każdy wolałby inaczej, ale podaż zmusza nas do takiej sytuacji. Klienci muszą znaleźć inne rozwiązanie. To wstyd, ale tak to jest”. Van Hoogen zauważa również, że wysokie ceny odstraszają kupujących, co ma wpływ na wielkość sprzedaży. Zarówno Backx, jak i Van Hoogen spodziewają się, że w tym sezonie spadek wolumenu eksportu utrzyma się na poziomie 15–20%. Obaj nie spodziewają się, że spadnie poniżej 20%.
W międzyczasie domy handlowe rozpoczęły dostawy sadzeniaków ziemniaka do (wczesnych) europejskich destynacji i wczesnych odmian. Oprócz niższej dostępności istnieje również problem „jakości”. W tym sezonie jest mnóstwo problemów z jakością. Jednakże sama ekstradycja jeszcze się nie rozpoczęła, jest na to za wcześnie.
Europa nie działa z pełną prędkością
Europejski eksport do 1 stycznia jest niższy o około 2.000 ton od ubiegłorocznego. Spośród głównych odbiorców, Francja otrzymała nieco więcej, co może również wskazywać na to, że eksportowano tam więcej materiału wyjściowego do wczesnej uprawy. Na razie jednak jest za wcześnie, aby wyciągać jakiekolwiek ostateczne wnioski.