Specjalny scenariusz ma obecnie miejsce w Belgii. Niezadowolenie wśród plantatorów z nowych kontraktów na ziemniaki na sezon 2019/2020 narasta. Regulamin został podobno zmieniony na korzyść producenta.
Tam, gdzie holenderscy zwolennicy postanawiają porozmawiać z przetwórcami ziemniaków, flamandzcy koledzy stosują inną metodę. Tamtejsze fabryki mogą liczyć na ostrą krytykę ze strony brygadzistów zajmujących się uprawami roli. Pisze, że stosunki między plantatorem ziemniaków a fabryką uległy, delikatnie mówiąc, ochłodzeniu serwis informacyjny Czułem się.
3 ekstremalne lata
Belgijscy plantatorzy ziemniaków mieli za sobą 3 wyjątkowe lata. W 2016 r. zbiory były słabe z powodu suszy i przetwórcy zobowiązali plantatorów do wywiązania się z ówczesnych zobowiązań umownych, co oznaczało, że musieli kupować ziemniaki za darmo. W niektórych przypadkach kontrakty zostały rozliczone ze zbiorami z 2017 roku. Plony wczesnych chipsów również były w tym czasie słabe, ale zbiory główne były wyjątkowo dobre. To przełożyło się na niskie ceny. Ponadto zbiory w 2018 r. są historycznie niewielkie, co powoduje ponowne przytoczenie obowiązków.
Jednak komentarz Belgapoma, który wypowiada się w imieniu przetwórców członkowskich, dolał teraz oliwy do ognia. Według nich są plantatorzy, którzy nie chcą dostarczać zakontraktowanego wolumenu, aby skorzystać z wysokiej ceny wolnorynkowej. Zdaniem General Farmers Syndicate (ABS) tak nie jest. Plantatorzy ziemniaków borykają się z pustymi stodołami, niskimi zyskami (finansowymi) i wysokimi karami. Dlatego komentarz nie został dobrze przyjęty.
Wysokie grzywny
Według Guya Depraetere’a z ABS na wielu plantatorów ziemniaków nakłada się kary pieniężne w wysokości od kilku tysięcy euro do 40.000 XNUMX euro. Dzieje się tak dlatego, że plantatorzy nie są w stanie spełnić warunków umów. Według niego przekazywanie problemów jest zjawiskiem czysto belgijskim, zwłaszcza, że zawierane są tam kontrakty na baryłkę, a nie na hektar.
Jednak Belgapom widzi to inaczej. Zdaniem strony koszty nie są przekazywane jednostronnie. „Cała sieć ma w tym roku stracić przeszłość. Aby wywiązać się ze swoich zobowiązań, muszą kupować droższe ziemniaki” – mówi sekretarz Romain Cools. „Wysokie ceny surowca powoli przekładają się obecnie na ceny sprzedaży w handlu detalicznym. Liczby to pokazują.”
Bardziej rygorystyczne warunki
Skrajny rok 2018 przyniósł zmiany w umowach, ale zdaniem ABS nie na korzyść rolnika. „W nowych kontraktach pogłębiła się nierównowaga między plantatorem a kupującym. Rolnik ponosi całe ryzyko, klauzule dotyczące siły wyższej są zamykane lub całkowicie znikają, a popyt na kontrakty hektarowe nie jest zaspokajany. Cena kontraktowa została skorygowana w górę, ale nie wyżej niż poziom sprzed 3–4 lat” – stwierdził Depraetere.
Poza tym treści umów nie da się właściwie negocjować, jak tego doświadcza rolnik. Sadzeniaki są wykorzystywane przez branżę jako środek nacisku: hodowca musi podpisać, jeśli chce uprawiać ziemniaki.
Cena i warunki
Belgapom również patrzy na to inaczej. „Ceny kontraktowe w Belgii są znacznie wyższe niż w Holandii. Nasi północni sąsiedzi kalkulują ze stopniowaniem od 40 milimetrów w górę, podczas gdy w Belgii standardem jest 35 milimetrów. To też wpływa na cenę. W zdecydowanej większości przypadków kontrakty z nich znalazło rozwiązanie w sezonie 2018/2019” – mówi Cools.
Rozczarowująca cena i bardziej rygorystyczne warunki nie odpowiadają stanowisku belgijskich hodowców. Niemniej jednak przetwórcy ziemniaków zauważają, że kontraktacja przebiega wyjątkowo sprawnie. ABS spodziewa się, że areał w Belgii nieznacznie się zmniejszy, co ma związek ze zmniejszoną dostępnością sadzeniaków. Pomimo spadku, podczas przeciętnych zbiorów występuje nadprodukcja, co skutkuje niskimi cenami.
Fakty są prawidłowe
Komentarze Coolsa w imieniu Belgapom są rzeczywiście poprawne. W porównaniu cen kontraktowych Boerenbusiness W wielu przypadkach belgijski Agristo wychodzi na prowadzenie intratny z autobusu. Również cena Clareout en Patat RTL jest na wysokim poziomie w porównaniu z Holandią. Ze względu na dążenie do ekspansji niektórych belgijskich fabryk potrzeba więcej ziemniaków. Wyższa cena zachęca do rozbudowy terenu, w czym muszą brać udział wszyscy gracze. Holenderski sektor ziemniaków znajduje się na bardziej stabilnych wodach.
Istnieją zauważalne różnice w specyfikacjach dostaw. Agristo, ale także holenderski Farm Frites, stosuje 35 milimetrów w górę. Nic dziwnego, ponieważ Farm Frites dużo kontraktuje w Belgii. Aviko i Lamb Weston Meijer stosują 40 milimetrów w górę. McCain pracuje na podstawie oddzielnych kontraktów, w zależności od miesiąca. Kupujący, którzy Boerenbusiness Wszystkie strony wskazały, że wbrew temu, co ABS słyszy na rynku, warunki dostawy nie uległy zmianie.