Zapowiadany skok cenowy sprzed kilku tygodni spełnił się. Podaż ziemniaków wysycha i nie ma już zbyt wielu darmowych ziemniaków.
Ze względu na rosnący popyt eksportowy z krajów Europy Wschodniej i Południowej, obecne są składniki powodujące dalszy skok cen. Kolejnym ważnym czynnikiem jest zimna, nie rosnąca pogoda. Dzięki temu rozwój wczesnych ziemniaków będzie opóźniony w stosunku do pożądanego rezultatu.
Zaległości w zakresie wczesnych ziemniaków
Różni specjaliści od uprawy podają, że zbiory ziemniaków są wczesne (ze względu na zimno). achterstand trwało od 6 do 10 dni. Na szczęście szkody spowodowane przez mróz nie są na ogół zbyt poważne. Nadrobienie tych zaległości nie wydaje się możliwe. W końcu nie ma możliwości szybszej uprawy ziemniaków. Aby uzyskać rezultaty, potrzeba jedynie 100 dni uprawy. Wydaje się, że wyklucza to przejście w 27. lub 28. tygodniu.
Wydaje się, że wczesna uprawa ziemniaków w Bordeaux również pozostaje w tyle. Różne źródła z tego obszaru upraw podają, że przewidywany termin rozpoczęcia zbiorów został przesunięty o 1 tydzień.
Eksport trwa
Według różnych eksporterów eksport do Europy Południowej i Wschodniej przebiega bardzo dobrze. Jest duży popyt, po dobrych cenach. O cenie decyduje głównie jakość, a za przeciętną jakość płaci się około 27 euro. Wykorzystuje się do tego głównie doniczki, które pozostały i są powszechnie dostępne. Znakomity produkt trafia do Hiszpanii i Włoch; być za to najwyższe ceny robić. W tym tygodniu rynek ten osiągnął nawet szczyt na poziomie 41,50 €; cenę tę zapłacił eksporter za wysublimowaną partię z chłodzenia mechanicznego w skrzyniach.
Rynek chipsów ziemniaczanych wyraźnie kontrastuje z rynkiem eksportowym. Fabryki zgłaszają, że nie są zainteresowane zakupem i tworzą rynek jedynie na wspólnie dostarczone kilogramy. Kosztują one około 30 euro. Wszyscy przetwórcy stosują tę samą „strategię siedzenia” i siedzą spokojnie, czekając, co przyniesie przejście do nowego sezonu. Nie ma wielkiego wyboru, bo zakup większej ilości ziemniaków przed końcem starego sezonu wydaje się trudny. Po prostu dlatego, że nie ma już zbyt wielu darmowych ziemniaków w sprzedaży.
Krótko mówiąc, luki na poziomie 40.000 XNUMX ton nie da się łatwo pokryć. Alternatywą jest ograniczenie produkcji frytek i wcześniejsze wyłączenie pieców piekarniczych (do czasu zbioru wczesnych ziemniaków). Po lewej i prawej stronie badana jest także wzajemna wymiana ziemniaków pomiędzy różnymi przetwórcami.
Minimalne ruchy
W każdym razie rynek chipsów ziemniaczanych na razie będzie się poruszał minimalnie, w oczekiwaniu na dalszy wzrost. Ponadto przetwórcy stoją obecnie przed poważnym wyzwaniem związanym z jakością przetwarzanych ziemniaków. Wydają się fizjologicznie starsze niż inne roczniki i dlatego zawierają dużo cukrów, co utrudnia pieczenie.