O tym, że na rynku ziemniaków panuje nerwowość, po raz kolejny potwierdziły dzienne wahania cen w czwartek, 27 czerwca. Rano rynek kontraktów terminowych na ziemniaki otworzył się po cenie €..., przy wyraźnie większej podaży niż popycie.
Podstawowe dane z rynku ziemniaków nie różnią się od tych z poprzednich dni. Jednak kupujący powyżej 18 euro pozostają bardzo ostrożni. „Najpierw zobacz, potem uwierz” wydaje się być credo. Prognozy pogody determinują ceny. To sprawia, że w następnym tygodniu tydzień może zostać katem.
Jeśli pogoda zmieni się w zmienną, spadek będzie prawdopodobnie znaczący. Rynek kontraktów terminowych na ziemniaki miał tego przedsmak w czwartek. Po niepewnym początku oferta została rozluźniona, a kupujący odmówili. Rynek kontraktów futures w mgnieniu oka spadł do 15,30 euro. Dopiero na tym poziomie popyt ponownie się pojawił, co częściowo wynika z faktu, że cena ta jest zbliżona do poziomu kontraktowego. Obroty były wysokie trzeci dzień z rzędu (493 kontrakty).
Pewność co do pogody
Kupujący chcą przede wszystkim mieć pewność, czy okres suszy będzie kontynuowany. Temperatura determinuje również wzrost roślin. Obecnie w Holandii wieje dosłownie świeży wiatr, ale w weekend temperatura ponownie wzrośnie. Wygląda na to, że po weekendzie chłodniejsza pogoda zdobyć przewagę.
W pozostałych częściach Europy sytuacja jest nieco inna. Francja, Niemcy i Polska borykają się z ekstremalnie wysokimi temperaturami. W przyszłym tygodniu stanie się jasne, w jakim kierunku podążą ceny ziemniaków, w zależności od pogody i warunków uprawy.