Wraz z przejściem od wczesnych zbiorów do głównych zbiorów, podaż wydaje się mniej atrakcyjna. Faktem jest, że wczesne ziemniaki rzadko są przetwarzane tak wcześnie, co sprawia, że na rynku można odnieść wrażenie, że są „czyste i zdrowe”.
W sezonach, w których przewidywana jest wystarczająca ilość ziemniaków, „efekt buldożera” zwykle powodował falstart na rynku. Jednak w tym sezonie tak się nie dzieje. Nowy sezon rozpoczął się bardziej niż punktualnie. Stało się to po ekstremalnym roku 2018, kiedy trzeba było zeskrobać ostatnie ziemniaki i dlatego szybko przystąpiono do nowych zbiorów.
Lista bez zmian
Cena Belgapom w piątek 30 sierpnia nie ulegnie zmianie (10,00 euro za 100 kilogramów), ale obowiązuje stała stawka głosowania. Często jest to zwiastun możliwego wzrostu w następnym tygodniu. Z danych terenowych wynika, że plantatorzy są mniej skłonni do dostarczania plonów, biorąc pod uwagę obecny poziom cen. Wydaje się, że nie ma presji, a ładna pogoda minionego tygodnia wprawia w bardziej pozytywny nastrój.
Ten bardziej przyjazny nastrój znajduje odzwierciedlenie w notowaniach rynku kontraktów terminowych na kwiecień 2020 r., które powróciły w stronę poziomu 15,00 euro. Dzieje się tak po spadku do 11,50 euro kilka tygodni temu.
Przemysł skrobiowy i płatkowy
Innym ważnym czynnikiem zapewniającym solidne podstawy jest wydźwięk w przemyśle skrobiowym i płatkowym. Plony na najważniejszych obszarach ziemniaków skrobiowych po raz drugi z rzędu w tym sezonie rozczarowują. Szczególnie północno-wschodnia Holandia i północne Niemcy ucierpiały z powodu przedłużającej się suszy, która obecnie doprowadziła do miernych zbiorów.
Znaczący spadek cen rynkowych ziemniaków frytkowych zmniejszył entuzjazm hodowców oferujących odmiany o podwójnym przeznaczeniu do zaopatrywania przemysłu. Ponadto holenderscy przetwórcy są mało aktywni na rynku, co wynika z wysokiego zakresu kontraktów. Jednakże ze względu na koszty transportu nie jest interesujące, aby hodowcy odmian o podwójnym przeznaczeniu dostarczali je belgijskiemu przemysłowi w oparciu o aktualne ceny rynkowe.
Warzywa ziemniaki
Inaczej jest jednak w przypadku plantatorów ziemniaków konsumpcyjnych. Jeżeli ceny ziemniaków konsumpcyjnych będą dalej spadać (na przykład do 8,00 euro), dla plantatorów ziemniaków konsumpcyjnych interesujące będzie poszukiwanie sprzedaży w zakładach skrobiowych. Tworzy to naturalną podłogę na rynku. Wydaje się, że obawa przed wyjątkowo niskimi cenami (jak miało to miejsce w roku zbiorów 2017) nie istnieje. Zaufanie do „normalnych cen” zyskuje przewagę.
Nie należy spodziewać się nagłego wzrostu popytu. Dzieje się tak dlatego, że przetwórcy w dużej mierze radzą sobie z umowami. Jednak fakt, że podaż nieco się wysycha oznacza, że istnieje możliwość lekkiego wzrostu rynku.