Jeśli rynki zaczną się poruszać lub dojdą do kształtowania się cen w nienaturalny sposób, nie zawsze mogą mieć miejsce wytłumaczalne zmiany. Widać to w cenie ziemniaków skrobiowych i płatków w porównaniu z ziemniakami nadającymi się na frytki.
Przykładem tego jest fakt, że od pewnego czasu obserwujemy wycenę (Belgapom) ziemniaków nadających się na frytki w wysokości 10 euro za 100 kilogramów, przy czym stosowana jest „stawka stała”. Cena rynkowa również w Holandii pozostaje niezmieniona. I tak powstał pierwszy Lista ziemniakówNL w tym sezonie, z bólem i wysiłkiem, od 10 do 12 euro za ziemniaki kategorii 1.
Ziemniaków przemysłowych mało
Uderzającą sytuacją na rynku jest ruch ziemniaków skrobiowych i płatków. Podaż ziemniaków przeznaczonych do sprzedaży w tym segmencie można, delikatnie mówiąc, uznać za ubogą. Ceny rynkowe są obecnie na tym samym poziomie co ziemniaki frytki.
Ostatni tydzień był na Lista PAT (Platforma transakcji ziemniaczanych) pokazuje transakcję o wartości 10 EUR za 100 kilogramów (zebranych) odmiany Aveka. Ta odmiana ziemniaków skrobiowych z Avebe została zakupiona przez holenderskiego przetwórcę, a jej ostatecznym przeznaczeniem była prawdopodobnie linia płatków. Sami producenci chipsów również mają do dyspozycji linie płatkowe, którym grozi zatrzymanie w przypadku niewielkiego odrzucenia chipsów ziemniaczanych. Niedoborów byłoby także w Avebe.
Po raz kolejny dostawcy Avebe, ale także Emsland Stärke, znajdują się na obszarach upraw, gdzie plony z hektara są rozczarowujące. Sprzedaż produktu końcowego z fabryk skrobi jest dobra. Zasoby są jednak bardzo niskie ze względu na słabe zbiory w 2019 r. Sytuację tę wzmacnia ograniczona podaż. Tworzy to nowe zjawisko, w którym ziemniaki skrobiowe i płatkowe płacą prawie tyle samo, co ziemniaki na frytki.
Procesory niedostępne na rynku
Jak już kilkakrotnie wspominano w poprzednich raportach, za brak wzrostu rynku odpowiada szeroki zakres procesorów chipowych. Stała dostępność surowca (ziemniaki kontraktowe) sprawia, że nie ma aktywnego poszukiwania ziemniaków na rynku. Hodowcy chcieliby kontynuować zbiory w okresie żniw i dlatego są zadowoleni z aktualnej ceny dziennej.
Jeśli kilogramy na hektar są rozczarowujące, następuje rozliczenie się z zapłaconą ceną, w niektórych przypadkach z narzekaniem. Jeśli zbiory z hektara są dobre, plantatorzy wydają się z tego zadowoleni. Motto brzmi: zbierać ziemniaki i wysyłać samochody.
Susza płata figle plantatorom
Wygląda jednak na to, że pod koniec poprzedniego tygodnia (tydzień 37) i na początku tego tygodnia (tydzień 38) na rynku nastąpi ruch. W przeciwieństwie do Holandii, w ostatnich tygodniach spadło bardzo mało opadów, szczególnie w Belgii i na północy Francji. Prognoza pogody na najbliższe 2 tygodnie również wskazuje na niewielkie opady.
Hodowcy na obszarach suchych zgłaszają, że gleba staje się zbyt twarda do zbioru; tara gleby przekraczająca 30% nie jest wyjątkiem. Podczas suszy gleba staje się zbyt sucha do zbioru, co niewątpliwie wpływa na dzienne ceny. Podobna sytuacja miała miejsce w 2016 r., kiedy ze względu na przedłużającą się suszę zbiory musiały odbyć się aż do listopada.
Poniżej przeciętnych zbiorów
Utrzymująca się susza w Belgii i północnej Francji również będzie miała wpływ na ostateczne zbiory z hektara. Ze względu na brak późniejszego wzrostu jest to wartość znacznie niższa od średniej wieloletniej.