Pod koniec września główne zbiory chipsów ziemniaczanych powoli nabierają tempa. Na większości poletek uprawy ziemniaków są opryskiwane i czekają na zbiory.
Odnotowano problemy z ciężarem roślin pod wodą na kilku działkach, co zmusiło niektórych plantatorów do odroczenia oprysków. W szczególności we Francji i Belgii zbiory są opóźnione ze względu na panujące tam ekstremalne warunki suszy. Plantatorzy zgłaszają, że zbiory na początku tygodnia były niemożliwe, ponieważ 30–40% gleby znajdowało się w postaci twardych brył.
Belgia i Francja najwyraźniej poczyniły najmniejsze postępy w głównych zbiorach. Osoby z wewnątrz podają, że zebrano tam maksymalnie 20% głównych zbiorów. W Niemczech wszystko idzie trochę gładziej. W krajach związkowych Bawaria i Dolna Saksonia zebrano już około 30% zbiorów ziemniaków. W Nadrenii Północnej-Westfalii zbiory są mniej zaawansowane; według doniesień udało się zebrać maksymalnie 10% plonów. Zbiory ziemniaków jadalnych w Niemczech zostały już ukończone w 85%, podobnie zresztą jak zbiory ziemniaków sadzeniakowych.
Holandia między postępem zbiorów
W Holandii producenci plasują się gdzieś pomiędzy belgijskimi, francuskimi i niemieckimi producentami winogron. W naszym kraju, według prognoz terenowych, około 25% głównych zbiorów jest już bezpiecznie na półkach. Jeśli przyjrzymy się pogodzie, może być ciekawie. Jeśli oczekiwania się spełnią, w ciągu najbliższych 14 dni plony będą niewielkie. Gleba na to pozwala, ponieważ jest wyjątkowo sucha i może zmagazynować dużo wody. Ale aby móc dokonać zbiorów, potrzebne są także dni suche.
Wszystkie wydarzenia związane ze zbiorami zdają się oddalać od rynku fizycznego. Szósty tydzień z rzędu akcje Belgapom są notowane po 10 euro, co oznacza bardzo płaską tendencję. Oczekiwano, że cena nieznacznie wzrośnie, gdyż z powodu suszy dostawy stają się coraz trudniejsze. Dlatego zastanawiające jest, że tak się nie dzieje. Przetwórcy są więc gotowi płacić duże pieniądze za transport, aby utrzymać spokój na rynku krajowym.
Wiele ziemniaków się przesunęło
W każdym razie obecnie w całej Europie przewozi się mnóstwo ziemniaków. Fontane z Francji do Holandii, Innowator z Holandii do Francji i z Niemiec do Polski. Ziemniaki są dostarczane do belgijskich przetwórców ze wszystkich krajów sąsiadujących z Belgią. Najwyraźniej koszty transportu są akceptowane, zamiast pozwolić producentom skorzystać z pilnego popytu.
Po wzroście cen rynek kontraktów terminowych porusza się obecnie w trendzie bocznym ze względu na brak dalszego wzrostu. Wynika to głównie z faktu, że na rynku fizycznym nie widać wzrostu cen w poszczególnych ofertach. Nadaje to rynkowi kontraktów terminowych znaczną oczekiwaną wartość w porównaniu z rynkiem dziennym/spot. Kupujący stają się więc niepewni i chcą zobaczyć potwierdzenie wzrostu na rynku fizycznym, zanim zapłacą więcej pieniędzy na rynku kontraktów terminowych.