Shutterstock

Aktualności Analiza ziemniaków 2019

Plantatorzy ziemniaków ewoluowali wraz z rynkiem

31 października 2019 r - Niels van der Boom

W 2012 r. DCA Group zleciła przeprowadzenie ankiety wśród rolników, aby dowiedzieć się, jak sprzedają swoje produkty i jakie są ich doświadczenia z rynkiem. Prawie 8 lat później, Boerenbusiness to badanie zostało powtórzone. Co ono pokazuje? Producent ziemniaków ewoluował wraz z rynkiem.

Istnieją 3 czynniki, które mają znaczący wpływ na rynek ziemniaków: korzyści skali, klimat i popyt na produkt (końcowy). Oznacza to, że firmy mają inny profil ryzyka, działają na zmiennym wolnym rynku i skupiają się na wzroście. To, co od razu rzuca się w oczy, to odsetek belgijskich plantatorów ziemniaków, którzy wzięli udział w tym badaniu.

W 2012 roku z zagranicy pochodziło 4% respondentów, w tym roku stanowi to już prawie 20% spośród 250 uczestników. W ujęciu wojewódzkim zmiany są mniej znaczące. Mniej odpowiedzi napłynęło z Zeeland, ale nadal jest ona na drugim miejscu (po Flevolandzie). Brabancja Północna jest trzecia, a Holandia Południowa – 4.

Hodowca zmienił strategię
Wnioski z 2012 roku nie były przyjemne. „Hodowcy często podejmują decyzje racjonalnie, ale trudno je uzasadnić” – powiedział. Jak radzi sobie przeciętny hodowca w 2019 roku? Ten przeciętny hodowca nie istnieje, ale według naszego badania wyglądałby tak: miał ponad 50 lat i pochodził z Flevolandu, Zelandii lub Belgii. Firma posiada niecałe 25 hektarów ziemniaków (na glebie gliniastej), na których uprawia się także cebulę.

W ponad 75% przypadków jako metodę sprzedaży wykorzystuje się sprzedaż bezpłatną, w dalszej kolejności umowy na czas nieokreślony (55%). To niezwykłe, ale dające się wytłumaczyć. Uczestnicy ci nazywają sprzedaż nadwyżek kilogramami sprzedażą bezpłatną. Przeciętne przechowywanie jest krótkie i długie. W 37% przypadków umowa stała jest zgodna z profilem ryzyka, natomiast w 28% mowa o gwarantowanej sprzedaży. Połowa z nich utknęła w miejscu podczas zawierania umowy i zmienia firmę wyłącznie ze względu na zyski finansowe.

Opinie różnią się bardziej na poziomie psychologicznym. Hodowca określa moment sprzedaży w oparciu o raporty rynkowe. Ważnym źródłem są także informacje od współpracowników. Hodowca nie uważa się za osobę unikającą ryzyka, ale nie jest też hazardzistą. Ale jeśli cena wzrośnie, większość twierdzi, że zaczeka ze sprzedażą. W większości przypadków cena umowna wynosząca 10–15% powyżej kosztu własnego nie jest preferowana. 

Większa powierzchnia, więcej kontraktu
W porównaniu z tym profilem całkowicie wolni plantatorzy są nieco młodsi i pochodzą głównie z zachodniej Holandii, uprawiając ziemniaki na glebie gliniastej od 25 do 50 hektarów. Wierzą, że dzięki tej metodzie sprzedaży mogą osiągnąć wyższy zwrot i zawsze to robili. Codziennie przyglądamy się także bieżącym wydarzeniom na rynku. I mają odwagę podejmować ryzyko, podczas gdy rada kolegi zwykle nie jest czymś, na czym można polegać. Wierzą, że sprzedają swój produkt na najwyższym poziomie rynku. Jeśli to nie zadziała, ponoszą straty.

35% nie wie, jak działa rynek kontraktów terminowych na ziemniaki

 

Jeśli spojrzymy na plantatorów posiadających ponad 50 hektarów ziemniaków, widać również, że przedsiębiorcy są zazwyczaj nieco młodsi. Są rozsiani po całym kraju i prawie zawsze uprawiają ziemniaki na podstawie stałego kontraktu. Jest również przechowywany przez cały sezon. Nadwyżki kilogramów nie zawsze są sprzedawane po cenie dziennej, ale czasami również trafiają do handlarza. Są głęboko podzieleni co do sprzedaży w styczniu po cenie 25 euro. Prawie zawsze dążą do więcej. Niełatwo ich zadowolić, co trudno pogodzić z wysokim odsetkiem zakontraktowanych ziemniaków.

Spośród wszystkich uczestników 34% wskazuje, że sprzedaje ziemniaki za pośrednictwem basenu. Procent ziemniaków w basenie jest bardzo zróżnicowany: od 10% do 100%. Poprzednie badania wykazały, że hodowcy basenów są wytrwali. To również potwierdza obecny obraz, ponieważ niewielu hodowców sygnalizuje zmianę. Przedsiębiorcy często mówią, że są dobrzy w uprawie, ale mniej w handlu. Dalsze wybory dobrze wpisują się także w politykę pasywną, opartą na tym, co wiadomo.

Często brakuje wiedzy na temat rynku kontraktów terminowych
Spośród ogólnej liczby respondentów 24% wskazuje, że handluje na rynku kontraktów terminowych lub wykorzystuje go jako instrument sprzedaży. Zwykle łączy się to z bezpłatną sprzedażą fizycznych kilogramów. Grupa ta również szeroko korzysta z umów na czas nieokreślony. Jak wskazują różni uczestnicy, rynek kontraktów terminowych służy głównie do zabezpieczania ryzyka. Odbywa się to etapami, które zależą od wszystkich prognoz pogody i raportów rynkowych.

Widoczne jest zróżnicowanie pod względem wieku i pochodzenia. Ponad 40% ogółu uczestników postrzega rynek terminowy jako alternatywę dla kontraktów. Uderzający jest fakt, że 35% uczestników wskazuje, że nie handluje na rynku kontraktów terminowych, ponieważ nie wie, jak on działa. Inni uczestnicy wskazują, że nie ufają rynkowi kontraktów terminowych, gdyż mogą w nim uczestniczyć także spekulanci spoza sektora. 

Potrzeba informacji
Wyniki wszystkich grup hodowców są czasami trudne do pogodzenia, szczególnie na poziomie psychologicznym. Plantatorzy, którzy przyjmują defensywną strategię sprzedaży (którzy dużo robią w ramach kontraktów), twierdzą, że dążą do jeszcze więcej, nie są łatwo usatysfakcjonowani i dlatego są skłonni podejmować ryzyko. Rzadko dochodzi do zmian w polityce, co nasuwa na światło dzienne ważny wniosek z 2012 r.: plantatorzy ci wpadli w negatywne błędne koło i trudno im się z niego wydostać. 

Podobnie jak w 2012 r., rynek kontraktów terminowych pozostaje główną przeszkodą dla wielu hodowców. Dzieje się tak głównie ze względu na niewiadomą. Zmieniło się zapotrzebowanie na informacje (rynkowe). Tam, gdzie 8 lat temu informacji (rynkowych) szukali tylko duzi menedżerowie, teraz mniejsze firmy również wskazują, że codziennie śledzą aktualności, aby w miarę możliwości określić czasy sprzedaży. Jeśli to jednak nie zadziała, mało który przedsiębiorca będzie się tym martwił.

Odbierz magazyn do swojej skrzynki na listy
Ten skrócony artykuł jest częścią analizy ziemniaków z 2019 roku. Abonenci Rolnictwo Pro en Rynek ziemniaków niedawno go otrzymałem. Czy Ty również chciałbyś otrzymać ten magazyn? następnie kliknij tutaj zostać prenumeratorem i otrzymywać wysłane do Ciebie czasopismo.

Dzięki subskrypcji zyskujesz dostęp do wszystkich zamkniętych artykułów, danych i informacji rynkowych na temat BoerenbusinessJako subskrybent uzyskujesz również dostęp do Krajowy Kongres Gospodarczy Rolnictwa oraz inne ciekawe seminaria i warsztaty. Ciekawi Cię wszystkie korzyści? Zobacz naszą ofertę w sklepie internetowym.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się