Deszcz utrudnia prace w północno-zachodniej Europie podczas zbioru ziemniaków i innych upraw. W Anglii jest wyjątkowo mokro, ale zbiory nie są możliwe również w Belgii i Francji. Jak idą zbiory ziemniaków w Europie?
W Belgii zbiory są trudne i powolne. W ciągu ostatnich 2 tygodni spadło od 80 do 100 milimetrów opadów, przez co było ogólnie zbyt mokro, aby można było zbierać plony. Dużo opadów spadło, zwłaszcza na zachodzie kraju, w pobliżu wybrzeża. Ponieważ w niektóre dni spadło nawet 40 milimetrów, kilka działek zostało częściowo zalanych.
Z wycieczki po plantatorach wynika, że niektórzy hodowcy rozpoczęli zbiory na lżejszych glebach w czwartek 10 października. Na początku tygodnia w Belgii zebrano około 20% ziemniaków, a Flandria Zachodnia wyraźnie pozostawała w tyle. Zwykle karczowanie rozpoczęło się w Belgii już około 3 tygodnie temu. Prognozy pogody wskazują jednak, że na razie będzie to zmienne.
Francja jest przed nami
We Francji (według UNPT) zebrano od 60% do 65% ziemniaków. To więcej niż gdziekolwiek indziej w północno-zachodniej Europie, ale wciąż znacznie mniej niż w zeszłym roku. O tej porze roku zebrano 85% ziemniaków. Różnice w poszczególnych krajach są ogromne, np. zbiory w „Sommie” dobiegają końca, choć ma to również związek z faktem, że uprawia się tu głównie wczesne odmiany. Mniej wyjaśniono w „Pas de Calais” i „Picardie”. Na początku tego tygodnia w Pikardii spadło kolejne 20 milimetrów deszczu.
W Wielkiej Brytanii jest również bardzo mokro. W tym tygodniu nad całym krajem przejdą intensywne opady deszczu. W zeszłym tygodniu i w ostatni weekend spadło również sporo opadów. Oczekuje się, że szczególnie w północnej Anglii przez resztę tygodnia wystąpią ulewne deszcze. W piątek 11 października w Walii i środkowej Anglii prognozuje się opady deszczu o wartości od 50 do 70 milimetrów. Dlatego zbiory zostały znacznie opóźnione. Do 25 października zebrano około 1% ziemniaków i od tego czasu postęp był niewielki.
Niemcy przedstawiają mieszany obraz
Niemcy są podzielone na dwie części, jeśli chodzi o postęp zbiorów i opady. Na północy kraju spadły obfite opady deszczu, które utrudniły zbiory. W bardziej południowej części kraju nadal jest sucho, a zbiory ziemniaków są tam w dużej mierze zakończone, choć plony są rozczarowujące. W Nadrenii-Palatynacie zebrano około 20%.
Choć plony w Polsce są słabe, karczowanie przebiega tam sprawniej niż gdzie indziej w Europie. W Polsce przez całe lato było sucho, ale w ostatnich tygodniach to się zmieniło. Na północy kraju opady tymczasowo wstrzymały zbiory ziemniaków. Jednakże, ponieważ gleba jest lekka, żniwa przebiegają spokojnie. Oczekuje się, że zbiory będą gotowe za 1–2 tygodnie.
Mróz w Polsce
W Polsce zawitał mróz. Zmierzono temperaturę od -2 do -3 stopni Celsjusza. Jest to szczególnie niekorzystne dla zawartości cukru w chipsach ziemniaczanych. W Polsce Północnej (obszar chipowy kraju) plony tych ziemniaków kształtują się wyraźnie poniżej średniej. Jednak plony w tym regionie są wyższe niż w południowej Polsce: plony wahają się od 25 do 45 ton. Przemysł złagodził teraz wymagania, ponieważ w przeciwnym razie nie byłby w stanie uzyskać wystarczającej ilości ziemniaków. Przykładowo mogą zostać dostarczone frytki ziemniaczane o wysokości 35 milimetrów.
Ook w Holandii jest mokro. Na przykład 9 października rolnicy zajmujący się uprawą roli w Holandii Północnej musieli uporać się z opadami deszczu przekraczającymi 50 milimetrów. Najwięcej deszczu spadło w prowincjach Holandia Północna, Flevoland i Fryzja 9 i 10 października. W Holandii Północnej również w październiku wystąpiły duże opady, chociaż najcięższy cios w tym okresie dotknął prowincje położone bardziej na południe.
