Światowa Organizacja Handlu (WTO) zamierza zakwestionować kolumbijskie cło antydumpingowe na frytki z Holandii, Belgii i Niemiec. Kraj Ameryki Łacińskiej wprowadził ten podatek rok temu.
Cecilia Malmström, eurokomisarz ds. handlu, ogłosiła, że Światowa Organizacja Handlu podejmuje działania przeciwko Kolumbii. Od listopada 2017 r. trwa tzw. wojna chipowa pomiędzy UE a Kolumbią. Rok później wprowadzono cła importowe na mrożone produkty ziemniaczane z Holandii, Belgii i Niemiec.
Szczególnie Belgia podejmuje wiele działań, aby pozbyć się tego podatku. Na przykład belgijski poseł do Parlamentu Europejskiego poruszył niedawno tę kwestię schrijft serwis informacyjny Vilt na podstawie informacji uzyskanych od agencji prasowej Belga.
Procedura sporna
Malmström twierdzi, że opłata szkodzi europejskim firmom i jest niesprawiedliwa. Dlatego procedura sporna zostanie rozpoczęta tak szybko, jak to możliwe. Komisja Europejska prowadziła już wcześniej rozmowy z rządem Kolumbii, ale bez zadowalających rezultatów.
Problemem dla WTO jest zbliżająca się zmiana warty przed Komisją Europejską. Nowy komitet musi zostać powołany przed grudniem. Zdaniem Malmström nie utrudnia to bezpośrednio postępowania spornego. Państwa członkowskie UE boją się kopiowania zachowań z innych krajów (Ameryki Południowej). Brazylia nałożyła wcześniej podatek antydumpingowy na frytki. Republika Południowej Afryki jest również dobrze znanym przykładem.
Program polityczny
Kraje twierdzą, że chronią swoich lokalnych producentów i rynki, ale często okazuje się, że kryje się za tym ukryty program polityczny. Jest to szczególnie przydatne lokalnym producentom chipów, gdy tańsze importowane chipy są objęte wysokim podatkiem.
Kolumbia nie jest wielkim klientem dla UE-5. W rankingach krajów eksportowych spoza UE zajmuje 12. miejsce, po Australii. Najnowsze dane dotyczące eksportu obejmują okres do czerwca tego roku włącznie. W ciągu 12 miesięcy wyeksportowano 44.000 10 ton mrożonych produktów ziemniaczanych. Jest to wzrost o 20% w porównaniu do poprzedniego okresu. W czerwcu dynamika tego wzrostu była jeszcze wyższa. Całkowity import chipów do Kolumbii wzrósł nawet o prawie XNUMX%.
Silnik eksportu ciągle pracuje
Przemysł belgijski najbardziej ucierpiał na skutek ceł, mimo to zwiększył wielkość eksportu o jedną czwartą. Ze względu na dodatkowy podatek średnia cena sprzedaży gwałtownie wzrosła, o 12% w ciągu jednego roku. Niemniej jednak Belgia pozostaje najtańszym dostawcą. Holandia dostarczyła do kraju prawie 20% mniej frytek. Najbardziej ucierpiały Niemcy. Trzy czwarte niemieckiego eksportu zostało odrzucone.