Cena sadzeniaków odmiany Spunta ogromnie wzrosła. W środę 13 listopada na giełdzie Middenmeer osiągnięto poziom 63 euro za 100 kg. Podaż jest napięta, a hodowcy wiedzą, że mogą żądać wyższych cen.
Cena Spunty wzrosła w tym tygodniu z 5 do 63 euro za 100 kilogramów. Dotyczy to klasy E w rozmiarze 28/55. Dlatego cena jest wyższa niż w zeszłym roku. W zeszłym roku ostatecznie osiągnięto kwotę 66 euro na 100 kilogramów. To, że cena jest już wyższa, wynika z ograniczonej podaży. Choć podaż nie jest niższa niż w zeszłym roku, różnica jest taka, że plantatorzy już wiedzą, że można wymagać wysokich cen.
Jednakże podaż klasy E nadającej się do eksportu jest bardzo mała. Dla handlowców nie jest jasne, czy tegoroczna podaż będzie mniejsza niż w roku ubiegłym. Z jednej strony wydajność jest wyższa, ale obniżki klas oznaczają duży cios w rachunek. Traderzy wskazują, że nie jest jasne, co się stanie, jeśli Egipt i Arabia Saudyjska znikną z rynku.
Zmniejszono procent redukcji
Służba kontrolna NAK podaje obecnie, że procent redukcji w ramach kontroli uzupełniającej wynosi 36,6%. To niewielki spadek w porównaniu z sytuacją sprzed kilku tygodni. Jednakże odsetek sadzeniaków, które zostały zredukowane w tej klasie, jest znacznie wyższy niż w roku ubiegłym, ponieważ w tym okresie odsetek redukcji wynosił 25%.
W przypadku eksportu te obniżki klas oznaczają, że niektórzy nabywcy muszą zadowolić się niższymi klasami. Oczekuje się, że służba inspekcyjna NAK zakończy dochodzenie pod koniec listopada.