Zbiorom ziemniaków w Wielkiej Brytanii i Irlandii grozi katastrofa. Zbiory są niezwykle trudne ze względu na opady deszczu i złą gospodarkę wodną, przez co wiele hektarów nie zostało jeszcze wykarczowanych. W rezultacie ziemniakom na wyspach brytyjskich i irlandzkich grozi gnicie.
Minette Batters, przewodnicząca Krajowego Związku Rolników (NFU), ostrzega przed tym. Według Battersa około połowa brytyjskiego areału nadal znajduje się w ziemi, chociaż wcześniejsze szacunki wykazały, że około 30% ziemniaków nadal znajdowało się w ziemi. Jak wynika z kilku komunikatów w mediach społecznościowych, w Irlandii zebrano jedynie 40% zbiorów ziemniaków.
powodzie
Prognozy pogody dla wysp brytyjskich i irlandzkich również nie są zbyt pozytywne, powiedział wcześniej meteorolog Robert de Vries jego prognoza pogody na Boerenbusiness. Według Battersa nie można zbierać plonów w szczególności z wielu połaci ziemniaków położonych wzdłuż rzek. W wyniku ulewnych opadów wiele działek wystąpiło z brzegów, powodując powodzie.
Było to szczególnie widoczne w brytyjskim regionie Somerset. Wtrąca się prezes NFU Telegraph dlatego też wzywamy rząd do zapewnienia większej przestrzeni rzekom, aby lepiej radzić sobie z powodziami. Rolnicy mogliby otrzymywać m.in. wynagrodzenie za magazynowanie wody na swoich działkach.
Pojawia się niedobór
Według Batters, jeśli zbiory ziemniaków nie będą już możliwe, w Wielkiej Brytanii istnieje ryzyko niedoborów w dłuższej perspektywie. Ponadto wielu rolników zajmujących się uprawą roli ma trudności z wejściem w nowy rok żniw 2020, ponieważ w tym czasie nie można siać roślin ozimych.
Dzisiaj ciężka praca przy zbiorze ziemniaków na farmie Ivana Curransa w Meath. Warunki pod nogami nie są idealne. Zakończono jedynie około 40% krajowych zbiorów ziemniaków. I czas ucieka. #ettg pic.twitter.com/IZvWzRFoWy
— Paula Williams (@paulawilliamss) November 12, 2019