Cena ziemniaków eksportowych kategorii 2 jest pod presją, ponieważ na rynek trafia duża liczba ziemniaków nienadających się do przechowywania. Jaka jest jednak jakość ziemniaków po tak trudnych zbiorach?
W zeszłym tygodniu firma PotatoNL odnotowała od 16,50 do 18,50 euro za 100 kilogramów kategorii 2. Fiwap stwierdził, że belgijski rynek jest nieco zaniepokojony dużą podażą ziemniaków, których nie można przechowywać, zwłaszcza firmy Challenger (z problemami związanymi z gniciem). Cena Bintje i Challengera w Belgii wynosi zatem 12,50 euro za 100 kilogramów.
Pytanie brzmi, czy w Holandii również występuje wiele problemów w przypadku ziemniaków zebranych na mokro. Zbiór był wciąż opóźniony, szczególnie na południowym zachodzie. Powinno być wiele problemów w Goeree-Overflakkee i okolicach Voorne-Putten, szczególnie ze względu na lekką glebę i fakt, że uprawia się tam dużo Agrii.
Problemy Flakkee i Voorne-Putten
„Ziemniaki rzeczywiście zostały tam wyrwane z ziemi” – mówi Leonard van der Velde, doradca w CZAV. „Skutkowało to powstaniem sporej ilości gleby, co może powodować ewentualne rozmazywanie. Jednak jak dotąd niewiele słyszałem o zgniliźnie, którą widać dopiero po 2 tygodniach. Teraz jest wystarczająca wentylacja. Czasami pojawia się petarda. Znaleziono, ale to pozostaje do sprawdzenia.”
Oczekuje jednak, że nadal będą pojawiać się poważne problemy i to nie dotyczy tylko małych partii. „Podczas tych zbiorów zastosowano dużo przemocy, co nigdy nie wpływa dobrze na jakość. Wiadomo, że odmiana Agria jest wrażliwa na gnicie. Oczekuje się, że niektóre problematyczne partie będą musiały zostać dostarczone przed nowym rokiem”.
Brak optymalnej wentylacji
Van der Velde: „Dzieje się tak również dlatego, że nie ma już optymalnej wentylacji, ponieważ na zewnątrz jest już zimno. Partie należy wówczas utrzymywać tak stabilne, jak to możliwe, w przeciwnym razie zaczną kiełkować. W Goeree-Overflakkee jest jeszcze około 25 hektarów ziemi, może coś podobnego w Voorne-Putten.”
Według Leona Kramera, również doradcy w CZAV, w Północnym i Południowym Beveland oraz Walcheren nie ma większych problemów. „To nie jest tak, że wycinanie trzeba robić z konieczności, choć problemem są szkody. Jeśli wycinanie było przed deszczem, było za sucho. Co więcej, pod koniec wakacji przez tydzień panowały zimne poranne temperatury. Październik. To nie jest dobre dla jakości. ”
Kramer nie widzi jeszcze żadnych problemów z gniciem ani przechowywaniem. „Nawet jakość ziemniaków zebranych w zeszłym tygodniu nie jest taka zła. Między grządkami nie było prawdziwej wody. Struktura gleby była bardzo dobra. W razie problemów pojawią się one w ziemniakach zebranych w przez ostatnie 2 tygodnie. zostały zniesione. Jednak dowiecie się tego dopiero za kilka tygodni. Jeśli ziemniaki się uduszą, będą mogły ładnie wydostać się z ziemi i dopiero później zaczną przeciekać.
Problemy nie są takie złe
Reinier Stoutjesdijk, doradca w firmie Delphy w południowo-zachodniej Holandii, również widzi niewiele problemów. „W przypadku Agrias, które zostały zebrane i uszkodzone zbyt zimno, istnieje ryzyko gnicia. Generalnie jednak jest to pod kontrolą. Szczególnie w zatkanych obszarach na lekkich glebach na Flakkee widoczne są smugi. Wtedy widać, że zaczynają się gnić. po pewnym czasie zgniją. Jeśli dotyczy to małej części drużyny, nadal można coś zrobić, ale w takich warunkach nie da się uratować całych partii.
„Z wyjątkiem pewnych uszkodzeń wrażliwych odmian (Innovator i Agria), które nie goją się prawidłowo, próbki są na ogół bardzo dobre. Widoczne są niewielkie błękity lub uszkodzenia. W ciągu 2 tygodni stanie się jasne, jaki jest faktyczny stan partii” mówi Stoutjesdijk.
Holandia Północna dopiero się okaże
Oprócz Zelandii również Holandia Północna spóźniła się z karczowaniem. „Jakość waha się od dobrej do złej. Jednak kilka partii nadal suszy. Nie znamy więc (jeszcze) problemów z tym związanych. W przypadku niebieskiego nie jest tak źle, parametry pieczenia też nie są złe” – mówi Paul Hooijman, kierownik ds. uprawy roli i warzyw polowych w północno-zachodniej Holandii w firmie Delphy.