Przy ponad 150.000 143.000 ton dane dotyczące uprawy sadzeniaków ziemniaka w listopadzie były lepsze niż w zeszłym roku. W tym czasie zapieczętowano ponad 6.337 4,4 ton, co oznacza wzrost o 150.000 2013 ton (+XNUMX%). Jednak ponad XNUMX XNUMX ton nie jest rekordem, bo jest w rękach XNUMX roku.
W 2013 roku zapieczętowano ponad 182.000 145.000 ton. Średnia długoterminowa to XNUMX XNUMX ton. Większość dotychczas zamkniętego wolumenu jest sprzedawana za granicą; w szczególności Ameryka Środkowa, Afryka Północna, Bliski Wschód i Daleki Wschód to destynacje obsługiwane o tej porze roku. Znajduje to odzwierciedlenie w obrocie zainteresowaniem odmianami eksportowymi, przy czym Spunta jest najbardziej znaną odmianą.
De odsetki był skierowany głównie do klasy E. Niderlandy zdołały wyróżnić się tym w poprzednich latach. Jednak ze względu na problemy z wirusami okazało się to trudne do wdrożenia. Kontynuacja tej klasy wymagała dużo pracy, a wyniki były regularnie powodem do prośby o ponowne sprawdzenie, aby ostatecznie odzyskać klasę E.
Dużo zagrożone finansowo
Finansowo było dużo do stracenia, ponieważ różnica w cenie między klasami E i A nie została zapłacona w wysokości 10 euro. Licznik redukcji wynosi ponad 36%, w porównaniu do 25% w ubiegłym roku, 17% w 2017 i 8% w 2016. Oznacza to, że uprawa sadzeniaków nadal będzie wyzwaniem w nadchodzącym sezonie. Handel Spuntą (E 28/55 i nadający się na eksport) osiągnął w listopadzie najwyższy poziom 63 euro za 100 kg. To więcej niż w poprzednich latach.
Nawiasem mówiąc, handel sadzeniakami odmiany Bintje jest w złym humorze. Ceny powoli spadają. Jak elokwentnie ująli to nasi południowi sąsiedzi, handel sadzeniakami jest bardzo niewielki.
Ten artykuł jest częścią publikacji opublikowanej w tym tygodniu Raport trendów Rolnictwo Pro, w którym zwraca się również uwagę na rynek zbóż, rynek cebuli oraz rynek nawozów. Kliknij tutaj aby przeczytać raport trendów.