Rolnicy zajmujący się uprawami muszą mieć wyczyszczone stodoły, w których użyto inhibitora kiełkowania Chlorpropham. Stowarzyszenie Przemysłu Przetwórstwa Ziemniaczanego (Vavi) uwzględnia to w swoich warunkach zakupu. W ten sposób organizacja chce przypomnieć hodowcom o ich odpowiedzialności, mówi Hylke Brunt, sekretarz Vavi.
Granica wykrywalności środka najprawdopodobniej wyniesie 0,01 ppm. Chociaż złożono wniosek o czasowe zwiększenie limitu wykrywalności, Komisja Europejska chce, aby europejski sektor ziemniaczany dołożył wszelkich starań, aby dokładnie wyczyścić wiaty magazynowe.
Ponieważ ryzyko zanieczyszczenia jest wysokie, Vavi chce, aby wszystkie ziemniaki kupowane przez jej członków (branżę frytek) pochodziły z oczyszczonych szop. W związku z tym firma De Vavi ogłasza w oświadczeniu, że zmieniła warunki zakupu o następujące warunki:
Boerenbusiness zwrócił się o wyjaśnienie do Hylke Brunta, sekretarza Vavi.
Rolnicy zajmujący się uprawami czują się mniej więcej tak, jakby cała odpowiedzialność została przerzucona na nich. Co o tym myślisz?
„Uważam, że to nieuzasadnione. Zdajemy sobie sprawę, że musimy współpracować. Jest to również powód publikacji tego oświadczenia. Zauważamy, że mówi się o nas głównie jako o przemyśle przetwórczym. Musimy wziąć odpowiedzialność za wycofanie chlorprofamu. Ale zwracamy uwagę hodowcom, że oni również ponoszą odpowiedzialność. Już rozpoczęliśmy badania.
Komisja Europejska zwraca uwagę, że cały europejski łańcuch ziemniaczany musi to rozwiązać. Wydaje się jednak, że hodowca musi zrobić wszystko. Co robi reszta łańcucha?
„Tak jest dla całego sektora. Podobnie jak hodowca, handel musi wziąć na siebie odpowiedzialność, tak jak my. Wspieramy hodowcę w badaniach. Eksport zależy od hodowcy. Ryzyko zanieczyszczenia musi być ograniczone i dotyczy to wszystkich”.
Oznacza to wyraźnie wyższy koszt własny dla rolników. Czy widzą to odzwierciedlenie w cenach umownych ich ziemniaków?
„Chcę najpierw powiedzieć, że ceny nie są przedmiotem dyskusji w VAVI. Zakładamy, że rynek to rozwiąże. A jeśli tego nie przewidziałeś, musiałeś żyć pod kamieniem. Wiem tylko, że nie będzie żadnych dodatkowych opłat ze strony kolektywu VAVI. To oświadczenie powinno być postrzegane bardziej jako interpretacja zasad i służy również podnoszeniu świadomości. Oczywiste jest, że wszyscy muszą przestrzegać zasad”.
W oświadczeniu nie ma mowy o tym, jak klient radzi sobie z przekroczeniem normy. Czy możesz coś o tym powiedzieć?
„W rzeczywistości jest jeszcze za wcześnie. LTO zasugerowało wprowadzenie złagodzonego systemu. Ale istota polega na tym, że ziemniaki nie mogą być przetwarzane w przypadku zanieczyszczenia. Ziemniaki są następnie spalane. Dlatego hodowca nie otrzymuje zapłaty za skażone ziemniaki. Ponadto obowiązują po prostu ogólne warunki zakupu, w których omówiono również indywidualną odpowiedzialność. Mogą obowiązywać dalsze warunki indywidualnego nabywcy”.
Vavi bada, jak najlepiej wyczyścić szopy. Jak przebiega to badanie?
„Prowadzimy badania poziomu pozostałości w oborach, w których w zeszłym sezonie nie stosowano już CIPC. Zastanawiamy się też nad najlepszym sposobem czyszczenia. Spodziewamy się, że wyniki będą znane na przełomie lutego i marca.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/akkerbouw/aardappelen/artikel/10885223/cipc-cleaning-is-responsibility-teler]„Czyszczenie CIPC to obowiązek hodowcy”[/url]
znaleźć ten wulgarny język VAVI