Pod wpływem zniknięcia inhibitora kiełków CIPC, Agristo dostosowuje ceny kontraktowe na sezon uprawny 2020. Ważną rolę odgrywa w tym termin dostawy. Przetwórca belgijsko-holenderski nadal realizuje swoje ambicje: prosta i przejrzysta umowa.
Agristo, posiadające zakłady produkcyjne w Tilburgu, Harelbeke, Nazarecie i Wielsbeke, ma 1 formę umowy na cały obszar upraw: Umowa tonażowa z jasną strukturą cenową. Dodatkowe składki, zwroty kosztów i zniżki nie są dostępne. Tak lubi to widzieć dyrektor ds. rolnictwa Steven de Cuyper. Jednak jako pierwszy przyznaje, że niepewność związana ze zniknięciem CIPC rodzi pytania. „Istnieje szara strefa dotycząca standardów, co do której, miejmy nadzieję, wkrótce uzyskamy jasność. Cały europejski sektor ziemniaków – plantatorzy i nabywcy – musi się w to zaangażować” – uważa.
Dodatkowo w magazynie
Tak jak ostatnio pora roku przetwórca rozpoczyna główne zbiory z ziemi w tygodniu 36. Fontane i Challenger płacą 11 euro za 100 kilogramów. W przypadku Innovatora jest to 12,50 euro za 100 kilogramów. Sytuacja ta nie uległa zmianie w porównaniu z rokiem poprzednim. W tygodniu 17 (koniec kwietnia) Fontane i Challenger przekazują 16,50 euro. Dla Innowatora wynosi to 18,50 €. Pod koniec czerwca (26. tydzień) w przypadku Fontane kwota ta wzrosła do 18,50 euro. Innowator nie ma czerwcowego kontraktu. W tym roku z opakowania zniknęła odmiana Bintje.
Ceny te oznaczają, że Fontane i Challenger otrzymają dodatkowe 0,50 euro w drugiej połowie okresu przechowywania. W przypadku Innovatora jest to plus 1 € za 100 kilogramów. To najwyższe ceny kontraktowe, jakie spółka kiedykolwiek zapłaciła. Po wzroście cen sadzeniaków w zeszłym sezonie, w tym sezonie pozostają one na praktycznie stabilnym poziomie. „Próbujemy dokonać tutaj niewielkiej optymalizacji z korzyścią dla hodowcy” – wyjaśnia De Cuyper. Agristo oferuje rozmiary od 35 milimetrów wzwyż. Zawsze chętnie kupimy dowolne darmowe kilogramy po aktualnej cenie dziennej.
Długotrwały związek
„Opowiadam się za długoterminowymi relacjami z naszymi plantatorami” – wyjaśnia De Cuyper. „Nie oferujemy w tym zakresie umów wieloletnich. Uważam, że powinniśmy co roku oferować dobry kontrakt. Hodowca może następnie zdecydować, czy wziąć udział, czy nie. Ceny kontraktowe wykazały w ostatnich latach zmienność. Mamy nadzieję, że oferując jednolitą i przejrzystą cenę kontraktową, zapewnimy plantatorom stabilność, na którą będą mogli znaleźć model przychodów”.
Dyrektor ds. rolnictwa wie, że rolnicy powinni dobrze znać koszty własne. „Zniknięcie CIPC spowoduje wzrost kosztów. Koszty z tym związane różnią się w zależności od firmy. Muszą sami to wyraźnie sobie wyobrazić. Jesteśmy na niezbadanym terytorium. Słyszę wiele różnych strategii, które będziemy realizować z dużym zainteresowaniem.”
Dokładać starań
De Cuyper postrzega tę dokumentację – ale także dokumentację dotyczącą innych środków ochrony roślin – jako dobry temat dla nowej belgijskiej organizacji zajmującej się ziemniakami Belpotato.be. Uczestniczy w organizacji z ramienia Belgapom, gdzie pełni funkcję wiceprzewodniczącego. „Dotyczy to całego sektora, co oznacza, że musimy połączyć siły w całej Europie. Jeżeli jako sektor dołożymy wszelkich starań, aby zagwarantować bezpieczeństwo żywności, Komisja Europejska będzie mogła przyznać tymczasowy NDP. To także szansa. Wierzę, że UE będzie liderem w tej dziedzinie, a Stany Zjednoczone powinny pójść jej śladem”.
W ubiegłym roku Agristo wyraźnie skupiło się na poszerzeniu obszaru pod nową fabrykę. Następny sezon będzie bardziej skupiał się na tworzeniu równowagi. De Cuyper: „Wzrost jest możliwy głównie w zachodniej Belgii i północnej Francji. W Belgii nadal za granicę uważam limit 100.000 XNUMX hektarów ziemniaków. W Walonii jest jeszcze miejsce, ale z punktu widzenia zdrowej rotacji to już niewiele. Dzieje się tak również w Holandii. Najpierw szukamy możliwości ekspansji z naszymi obecnymi plantatorami, a dopiero potem rozpoczniemy rozmowy z nowymi plantatorami.”
Więcej wskazówek
Przetwórca zapewni plantatorom jeszcze więcej wskazówek dotyczących długoterminowego przechowywania w przyszłym sezonie, aby osiągnąć właściwą koordynację strategii przechowywania. Od hodowców oczekuje się dołożenia wszelkich starań w celu oczyszczenia obor. „Ciągle pojawiają się nowe spostrzeżenia. Dlatego nie możemy w tej chwili składać żadnych zdecydowanych oświadczeń. Szybkość tych zmian i brak przejrzystości sprawiają, że jest to bardzo trudne dla wszystkich. Niestety nie mamy czasu. Mamy nadzieję, że wkrótce będzie więcej jasności i wspólnie znajdziemy praktyczne rozwiązanie”.