Shutterstock

Wewnątrz Ziemniaki

Linie do frytek są zamykane z powodu braku popytu

20 marca 2020 r - Niels van der Boom - 14 komentarze

Coraz więcej producentów mrożonych i świeżych frytek jest zmuszonych do wyłączania linii produkcyjnych, ponieważ popyt na ich produkty na całym świecie całkowicie zniknął. Katastrofa zagraża całemu europejskiemu sektorowi ziemniaków.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Produkcja świeżych frytek sprzedawanych w Europie została obecnie całkowicie zatrzymana. Produkt ma ograniczony termin przydatności do spożycia, co oznacza, że ​​nie ma możliwości produkcji do przechowywania. Na przykład firma Farm Frites zaprzestała produkcji i przetwarzania odmiany Agria. Przetwórca ziemniaków z Oudenhoorn poinformował o tym dzisiaj (20 marca) w liście do swoich plantatorów. Aviko Potato również wstrzymało produkcję świeżych chipsów, potwierdza Dirk de Lugt z Royal Cosun. „Szkody wyrządzone całemu sektorowi są ogromne” – mówi.

Początek niepewnego sezonu
Sytuacja ma dwie strony. Z jednej strony są konsekwencje dla hodowcy. Każdy, kto nadal ma w szopie wolne ziemniaki, zobaczy, że wartość ich produktu spadnie o ponad połowę. Tworzy to niepokojącą sytuację. Jednocześnie rolnicy zajmujący się uprawą roli rozpoczynają nowy sezon. Należy zakupić materiał do sadzenia i nasiona, a także nawozy i środki ochrony roślin. To poważny wydatek. Przyszłość jest wysoce niepewna. W jakim stopniu będzie to miało wpływ na sprzedaż w tym i przyszłym roku? Nikt nie wie.

Z drugiej strony przyznają, że przetwórcom ziemniaków grozi ogromna katastrofa. Linie produkcyjne zatrzymują się lub już się zatrzymały. Nie tylko w Holandii, ale także w innych krajach Europy. Dlatego też przetwórcy współpracują, aby opracować plan, jak przetrwać tę sytuację. Więcej informacji na ten temat można spodziewać się w najbliższej przyszłości.

Branża hotelarska mocno ucierpiała
Dotyczy to wszystkich procesorów. Z powodu braku personelu, problemów logistycznych i utraty sprzedaży. Producenci frytek zaopatrujący sieci fast foodów są szczególnie w trudnej sytuacji. Choć większa sprzedaż realizowana jest w segmencie detalicznym, nie rekompensuje to strat na pozostałych rynkach. Większość produktów ziemniaczanych spożywana jest „poza domem” w restauracjach, na festiwalach i imprezach, w stołówkach sportowych i sieciach fast foodów. W Europie i na arenie międzynarodowej żądanie to powoduje ogromne szkody.

Przetwórcy posiadają chłodnie do przechowywania produktów. Jednakże zapełniają się one w szybkim tempie, co potwierdza również Farm Frites. Linie żetonów działają wolniej lub są całkowicie zatrzymywane. Podobnie jest z innymi procesorami. „Zamknięcie całej fabryki ma ogromne skutki” – podkreśla De Lugt. „Jednak oczekuje się, że tak się stanie. Oznacza to ogromne szkody dla nas, jako Royal Cosun i dla hodowcy. Produkcja może nadal odbywać się w tej chwili. do przechowywania. Specjalności również nadal działają, ale jak długo?”

„Zamykanie przedsiębiorstw zajmujących się przetwórstwem ziemniaków nie wchodzi jeszcze w grę w Belgii” mówi Sekretarz Belgapom Romain krytykuje serwis informacyjny Vilt. Jednak belgijscy przetwórcy również borykają się ze spadkiem popytu. Różni się to w zależności od sektora i rynku sprzedaży.

Odpowiedzialność solidarna
De Lugt nazywa obecny kryzys na gruntach ziemniaczanych „wspólną odpowiedzialnością hodowcy, nabywcy, banków i rządu”. Nie tylko w Holandii, ale w całej Europie. „Nie można się izolować. Dzięki wspólnemu podejściu sieć ziemniaczana zajdzie najdalej. Rząd dysponuje środkami finansowymi na dodatkowe wsparcie. Mamy nadzieję, że może to rozwiać wątpliwości w tych niepewnych czasach. Nie wszystkie koszty da się zrekompensować, ale musimy o to zadbać po po kryzysie sektor może zostać ponownie uruchomiony i kontynuować działalność.”

Przetwórcy nie potrzebują już darmowych ziemniaków, a nawet mają trudności z wywiązaniem się ze swoich zobowiązań umownych. W swoim piśmie Farm Frites prosi hodowców o wyrozumiałość. „Stworzenie planu produkcji jest prawie niemożliwe. Nie daje nam to możliwości wskazania, kiedy odbierzemy Wasze ziemniaki” – pisze. Firma ma nadzieję, że hodowcy będą nadal prawidłowo przechowywać swoje produkty. Obejmuje to kontynuację wentylacji przy obecnie korzystnych temperaturach i dalsze stosowanie inhibitorów kiełkowania.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się