Coraz więcej producentów mrożonych i świeżych frytek jest zmuszonych do wyłączania linii produkcyjnych, ponieważ popyt na ich produkty na całym świecie całkowicie zniknął. Katastrofa zagraża całemu europejskiemu sektorowi ziemniaków.
Produkcja świeżych frytek sprzedawanych w Europie została obecnie całkowicie zatrzymana. Produkt ma ograniczony termin przydatności do spożycia, co oznacza, że nie ma możliwości produkcji do przechowywania. Na przykład firma Farm Frites zaprzestała produkcji i przetwarzania odmiany Agria. Przetwórca ziemniaków z Oudenhoorn poinformował o tym dzisiaj (20 marca) w liście do swoich plantatorów. Aviko Potato również wstrzymało produkcję świeżych chipsów, potwierdza Dirk de Lugt z Royal Cosun. „Szkody wyrządzone całemu sektorowi są ogromne” – mówi.
Początek niepewnego sezonu
Sytuacja ma dwie strony. Z jednej strony są konsekwencje dla hodowcy. Każdy, kto nadal ma w szopie wolne ziemniaki, zobaczy, że wartość ich produktu spadnie o ponad połowę. Tworzy to niepokojącą sytuację. Jednocześnie rolnicy zajmujący się uprawą roli rozpoczynają nowy sezon. Należy zakupić materiał do sadzenia i nasiona, a także nawozy i środki ochrony roślin. To poważny wydatek. Przyszłość jest wysoce niepewna. W jakim stopniu będzie to miało wpływ na sprzedaż w tym i przyszłym roku? Nikt nie wie.
Z drugiej strony przyznają, że przetwórcom ziemniaków grozi ogromna katastrofa. Linie produkcyjne zatrzymują się lub już się zatrzymały. Nie tylko w Holandii, ale także w innych krajach Europy. Dlatego też przetwórcy współpracują, aby opracować plan, jak przetrwać tę sytuację. Więcej informacji na ten temat można spodziewać się w najbliższej przyszłości.
Branża hotelarska mocno ucierpiała
Dotyczy to wszystkich procesorów. Z powodu braku personelu, problemów logistycznych i utraty sprzedaży. Producenci frytek zaopatrujący sieci fast foodów są szczególnie w trudnej sytuacji. Choć większa sprzedaż realizowana jest w segmencie detalicznym, nie rekompensuje to strat na pozostałych rynkach. Większość produktów ziemniaczanych spożywana jest „poza domem” w restauracjach, na festiwalach i imprezach, w stołówkach sportowych i sieciach fast foodów. W Europie i na arenie międzynarodowej żądanie to powoduje ogromne szkody.
Przetwórcy posiadają chłodnie do przechowywania produktów. Jednakże zapełniają się one w szybkim tempie, co potwierdza również Farm Frites. Linie żetonów działają wolniej lub są całkowicie zatrzymywane. Podobnie jest z innymi procesorami. „Zamknięcie całej fabryki ma ogromne skutki” – podkreśla De Lugt. „Jednak oczekuje się, że tak się stanie. Oznacza to ogromne szkody dla nas, jako Royal Cosun i dla hodowcy. Produkcja może nadal odbywać się w tej chwili. do przechowywania. Specjalności również nadal działają, ale jak długo?”
„Zamykanie przedsiębiorstw zajmujących się przetwórstwem ziemniaków nie wchodzi jeszcze w grę w Belgii” mówi Sekretarz Belgapom Romain krytykuje serwis informacyjny Vilt. Jednak belgijscy przetwórcy również borykają się ze spadkiem popytu. Różni się to w zależności od sektora i rynku sprzedaży.
Odpowiedzialność solidarna
De Lugt nazywa obecny kryzys na gruntach ziemniaczanych „wspólną odpowiedzialnością hodowcy, nabywcy, banków i rządu”. Nie tylko w Holandii, ale w całej Europie. „Nie można się izolować. Dzięki wspólnemu podejściu sieć ziemniaczana zajdzie najdalej. Rząd dysponuje środkami finansowymi na dodatkowe wsparcie. Mamy nadzieję, że może to rozwiać wątpliwości w tych niepewnych czasach. Nie wszystkie koszty da się zrekompensować, ale musimy o to zadbać po po kryzysie sektor może zostać ponownie uruchomiony i kontynuować działalność.”
Przetwórcy nie potrzebują już darmowych ziemniaków, a nawet mają trudności z wywiązaniem się ze swoich zobowiązań umownych. W swoim piśmie Farm Frites prosi hodowców o wyrozumiałość. „Stworzenie planu produkcji jest prawie niemożliwe. Nie daje nam to możliwości wskazania, kiedy odbierzemy Wasze ziemniaki” – pisze. Firma ma nadzieję, że hodowcy będą nadal prawidłowo przechowywać swoje produkty. Obejmuje to kontynuację wentylacji przy obecnie korzystnych temperaturach i dalsze stosowanie inhibitorów kiełkowania.