Nadeszła wiosna, pierwsze buraki i cebule zostały już zasiane. Niektórzy nawet ostrożnie posadzili wczesne ziemniaki (Premiere) na suchym i wysokim podłożu.
Jedno staje się jasne po wizycie wśród europejskich handlarzy i przetwórców ziemniaków, których zapytano, jak postrzegają nowy sezon w obliczu obecnego kryzysu koronowego. Wydaje się, że w branży przetwórstwa ziemniaków nie ma już miejsca na wiele ziemniaków ze zbiorów w 2019 r. Spadek popytu oznacza, że jeśli nic się nie zmieni w obecnej sytuacji kryzysowej, ostatecznie docelowo trafi maksymalnie 1/3 obecnego wolumenu przechowywanych ziemniaków. W tej chwili głównym pytaniem jest, jak pozbyć się pozostałych ziemniaków.
Nadwyżka powyżej rynku
Wszystkie partie rynkowe wskazują, że ogromna nadwyżka ziemniaków ma swoje konsekwencje także dla nowego sezonu. Stare zbiory jeszcze długo będą wisieć nad rynkiem. Weźmy pod uwagę sezon 2017, w którym ze względu na obfite zbiory stare ziemniaki przetwarzano jeszcze do 34 tygodnia włącznie. Przetwórcy przetworzą część ziemniaków, a produkt końcowy tymczasowo będą przechowywać w chłodniach. W przyszłym roku zapasy mrożonych frytek utrzymają się zatem powyżej rynku.
Wraz z dalszym przedłużeniem obecnych ograniczeń do (co najmniej 1 czerwca) wiele ważnych wydarzeń zostanie odwołanych, a restauracje mogą pozostać zamknięte na dłużej. Frytek konsumuje się dużo, szczególnie podczas dużych wydarzeń, takich jak Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, Dzień Króla, Formuła 1 i festiwale muzyczne. I dotyczy to oczywiście nie tylko Holandii, ale niemal całego świata.
Decydujące znaczenie ma czas trwania kryzysu
Skala wpływu na nowy sezon zależy od czasu trwania kryzysu. Ale także tego, jak szybko może zacząć się normalne życie. Oczekuje się, że zniesienie ograniczeń nie doprowadzi od razu do 100% popytu, ale będzie ponownie stopniowo wzrastał.
Przetwórcy i handlowcy mają zatem poważny problem. W zeszłym tygodniu wiele stron natychmiast zaprzestało kontraktowania ziemniaków na nowy sezon, aby nie pozostać przy ziemniakach, na które nie mają sprzedaży. Prawie wszyscy przetwórcy i handlowcy również zalecają zmniejszenie areału, jeśli to możliwe.
Usunięto możliwy obszar ogólny
Początkowo odbywa się to na zasadzie dobrowolności, ale w razie potrzeby będzie wdrażane ogólnie. Jeśli nadal możesz pozbyć się sadzeniaków lub dzierżawionej ziemi, anuluj to jest mottem. Plantatorom, którzy nie mają jeszcze kontraktu, zaleca się, aby nie uprawiali na otwarty rynek, ale na przykład wysiewali (letnie) zboże lub kukurydzę. Istnieją także podmioty rynkowe, które w określony sposób starają się przekonać plantatorów do zerwania zawartych już umów, aby pozbyć się zaciągniętego zobowiązania.
Uczestnicy rynku są szczególnie zaniepokojeni ziemniakami, które będą uprawiane na lądzie. Nie ma na to miejsca, co spowoduje poważny problem. Szacuje się, że zmniejszenie się powierzchni ziemniaków w Europie Północno-Zachodniej o 15% jest w rzeczywistości minimalnym wymogiem umożliwiającym przetrwanie w przyszłym roku.