Zdjęcie agro

Wewnątrz Ziemniaki

Coraz częściej pojawiają się wezwania do sadzenia mniejszej ilości roślin

1 kwietnia 2020

Wraz z wydłużeniem zamknięcia lokali gastronomicznych i zakazem organizacji imprez i festiwali przez rząd staje się jasne, czego wszyscy się już bali. Kryzys ten nie tylko się skończy, ale będzie miał skutki znacznie dłuższe, niż wcześniej sądzono.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Oczywiste jest, że sprzedaż ziemniaków z frytkami nie może być już w tym sezonie rozwiązana. Ze względu na spadek popytu powstają nadwyżki, a duża część ziemniaków pozostających za półkami nie trafia do docelowego miejsca przeznaczenia. Nawet po zniesieniu szeregu środków nadzwyczajnych popyt na frytki nie powróci od razu w 100%. Rządy zezwalają na etapowe otwieranie lokali gastronomicznych. Coś, co dzieje się teraz także w Chinach.

Oznacza to, że popyt nie powróci całkowicie przed końcem tego roku. Podczas wycieczki wśród przetwórców chipsów i handlarzy ziemniakami wezwanie do sadzenia mniejszej liczby ziemniaków staje się coraz bardziej wyraźne. W szczególności należałoby drastycznie ograniczyć uprawę ziemniaków z pola przeznaczonych do bezpośredniego przetworzenia, aby również tam nie powstała nadwyżka.

Renegocjuj
Wielu przetwórców i handlowców aktywnie renegocjuje wcześniej zawarte umowy dotyczące cen i wolumenów. Istnieje również możliwość zwrotu wcześniej zakupionych sadzeniaków. Hodowcy powinni nie sadzić ziemniaków lub sadzić ich znacznie mniej. Uprawa ziemniaków może z łatwością kosztować 5.000 euro za hektar, więc jeśli nie ma popytu ze strony kupujących, rozsądniej będzie wybrać tańszą uprawę. To mieści się w credo: pierwsza porażka jest najlepszą stratą.

Więksi plantatorzy również próbują teraz anulować dzierżawioną ziemię i spotykają się w tej sprawie z dużym zrozumieniem ze strony właścicieli gruntów. Rolnik poinformował, że dzierżawca gruntu wybiera „dotrzymywanie umowy i nie otrzymywanie czynszu ani wspólne szukanie rozwiązania już teraz”.

Hodowcy nie doceniają pilności
Również w Niemczech, Belgii i Frankrijk Podobne głosy słychać, że rolnicy czasami nie rozumieją powagi sytuacji i uważają, że mając umowę zakupu, są bezpieczni. Jeśli kryzys będzie się utrzymywał, klienci ostatecznie nie będą już w stanie wywiązywać się ze swoich zobowiązań (finansowych), a sieć ziemniaczana jest o krok od implozji. Jeden z handlarzy wskazał, że zmniejszenie powierzchni użytków rolnych o 50% i zmniejszenie powierzchni ziemniaków do przechowywania o 30% powinno zapewnić wystarczającą ulgę. 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się