Po okresie chomików w supermarketach nastąpił okres spokoju. Rynek znów nabiera rozpędu. Jednocześnie kurczy się zapas dobrej jakości ziemniaków, co oznacza, że sprowadzane są coraz większe ilości. Jaki wpływ ma korona na import z Morza Śródziemnego?
Pomimo tego, że jesienią ubiegłego roku zbiory często odbywały się w wilgotnych warunkach, plantatorzy ziemniaków jadalnych na ogół byli w stanie dostarczyć doskonałe produkty. Klienci zauważają obecnie, że jakość zaczyna spadać. Firmy dysponujące nowoczesnym magazynem pudełkowym nadal mogą dobrze dostarczać ziemniaki, ale na rynku coraz częściej pojawiają się produkty importowane.
Ziemniaki na frytki nie są rozwiązaniem dla tego segmentu ze względu na wybór odmian i gruboziarnistość. Dotyczy to również Agrii. Partie te są często bardzo grube i przeznaczone głównie do świeżych frytek. Konsumenci jedzą nieco więcej frytek w domu, ale rzadko kroją ziemniaki samodzielnie. Nie tylko w Holandii, ale także hiszpańscy dostawcy Agrii mają problemy ze sprzedażą.
Ceny ziemniaków stołowych
W Holandii przejście na nowe zbiory z Morza Śródziemnego spodziewane jest w połowie maja. Zwykle dzieje się tak już w innych krajach europejskich. Ziemniaki pochodzą z Maroka, Egiptu, Izraela i Malty. Handlowcy zauważają, że przy cenie wynoszącej 60 euro za 100 kilogramów ziemniaki z Maroka są najtańsze, ale jakość skórki jest w tym roku mniej atrakcyjna. Ceny ziemniaków egipskich są nieco wyższe, od 65 do 70 euro. Szczególnie zadowoleni są z ziemniaków z Izraela. Poziom cen waha się od 70 do 75 euro za 100 kilogramów.
Takie ceny można nazwać średnimi, patrząc na trend wieloletni. W porównaniu do poprzedniego sezonu ceny są znacznie niższe. Poziom cen był wówczas bardzo wysoki.
Szacuje się, że pod koniec maja podaż przesunie się do Europy kontynentalnej. Sezon jest nieco wcześniejszy ze względu na sprzyjające warunki uprawy i trwa do połowy marca. Potem stało się to zmienne. Jest stosunkowo wilgotno, zwłaszcza na wschodnim wybrzeżu, gdzie uprawia się głównie warzywa. Warunki są lepsze w regionie ziemniaków w Andaluzji, chociaż zgłaszano problemy z phytophthora. Hodowcy mają nadzieję, że będzie wystarczająco sucho, aby móc zbierać plony w przyszłym miesiącu. Szacuje się, że obszar upraw wczesnych ziemniaków pozostał stabilny.
Żniwa muszą być zmechanizowane
Hiszpańscy hodowcy planują teraz zbiory. Ta praca fizyczna jest często wykonywana przez gościnnych pracowników z Europy Wschodniej, którzy obecnie przebywają głównie w domu. W przeciwieństwie do plantatorów owoców i warzyw, plantatorzy ziemniaków mają luksus zatrudniania kombajnów, co nieco odciąża ich pracę. Transport naczepami chłodniczymi do Europy Północno-Zachodniej jest zwykle realizowany przez firmy z Europy Wschodniej, które obecnie mają coraz większe trudności ze znalezieniem kierowców. Z drugiej strony firmy te mają mniej do transportu dla sektora frytek. Znawcy twierdzą, że wyższe koszty transportu równoważą niskie ceny oleju napędowego.
Znawcy zauważają, że w Holandii popyt na ziemniaki stołowe jest stabilny i zdrowy. Na początku kryzysu koronowego nastąpił szczyt sprzedaży, po którym panował spokój. Sprzedaż obecnie się ustabilizowała. W okresie Wielkanocy wartość ta była wyższa od średniej. Konsumenci coraz częściej kupują ziemniaki do gotowania i dostosowują swoją dietę, aby prowadzić zdrowszy tryb życia. Często obejmuje to gotowane lub pieczone ziemniaki.
Promocje w supermarkecie
Promocje w sieciach supermarketów zaowocowały m.in. wzrostem sprzedaży. The Skaner supermarketu wynika, że do 5 kwietnia cena 1-kilogramowego worka ziemniaków konsumpcyjnych była znacząco wyższa w porównaniu do roku poprzedniego. Za torbę zapłaciłeś około 5 euro, w porównaniu do 4 euro rok wcześniej. Ceny zaczęły spadać już w kwietniu – głównie za sprawą promocji. W ubiegłym roku rzeczywiście wzrosły. Po przejściu na nowy zbiór zauważalny jest wyraźny wzrost cen.

Według wtajemniczonych prawie nie ma hodowców ziemniaków na frytki, którzy szybko przechodzą na rynek ziemniaków stołowych. Jeśli będzie uprawianych więcej ziemniaków stołowych, będą to głównie plantatorzy, którzy już się z tym zaznajomili. W tym segmencie nie ma wzrostu powierzchni, a firmy często nie są wyposażone w odmiany stołowe. Nie należy się zatem spodziewać wzrostu wolumenu.