Ze względu na niemal całkowitą utratę popytu na frytki, przetwórcy ziemniaków są zmuszeni znacząco dostosować swoje plany na sezon uprawy i przetwórstwa 2020-2021. Wszyscy wybierają inne rozwiązanie. Boerenbusiness wymienia, co to oznacza dla plantatora i jego kontraktów o stałej cenie.
W nadchodzącym sezonie potrzeba mniej ziemniaków. To jest jasne jak słońce. Przetwórcy nadal mają dużo starych ziemniaków ze zbiorów i już wypełnili swoje zapasy do maksimum. Wszyscy wywiązują się ze swoich zobowiązań umownych. Jednak zmiany są również wymagane w nadchodzącym sezonie. Znacznie mniejsze jest zapotrzebowanie na ziemniaki w segmencie ex-land. Przetwórcy w Holandii ograniczyli, gdzie było to możliwe. W przypadku głównych zbiorów fabryki opracowują własne plany. Boerenbusiness zapytaliśmy 5 przetwórców działających w Holandii o ich plany.
LWM: Brak uprawy daje 250 euro z hektara
Firma Lamb Weston/Meijer szybko zareagowała na sytuację kryzysową. Na początek zachęcano hodowców, aby uprawiali mniej ziemniaków poza polem. Ci, którzy zrzekli się umowy o stałej cenie, otrzymali rekompensatę w wysokości 250 euro za hektar. Sadzeniaki zostały odebrane lub nie dostarczone przez LWM bezpłatnie.
Ten program został również zaoferowany plantatorom ziemniaków do przechowywania na początku kwietnia. Wynika to z propozycji, którą przetwórca wysłał do swoich plantatorów, a która Boerenbusiness saw. LWM postanowiło nie odpowiedzieć samo. Została zwrócona pilna prośba o sadzenie mniejszej ilości. Plantatorzy, którzy już mieli sadzeniaki na posesji, mogą je oddać bezpłatnie.
Farm Frites: Poprawiony bilans
Zwiększając swoje moce przetwórcze, firma Farm Frites skupiła się na większym wolumenie ziemniaków w sezonie 2020–21. Ze względu na utratę popytu po stronie sprzedaży, ponownie dokonano inwentaryzacji. Kiedy kryzys uderzył w branżę, umowa z przetwórcą jeszcze się nie zakończyła, więc można było wprowadzić zmiany w zależności od potrzeb. Pozwala także na sadzenie mniejszej liczby wczesnych ziemniaków na wyznaczonych obszarach. Spółka w miarę możliwości wywiązuje się z istniejących ustaleń dotyczących kontraktów bieżących. Firma oferuje stałą ofertę w wysokości 0 € za darmowe kilogramy, po czym są one kupowane.
Aviko: Równe szanse dla zwykłych hodowców
Aviko Potato dotrzymuje umów zawartych na rok zbiorów 2019. Oznacza to, że wszystkie ziemniaki objęte umową są zbierane i opłacane. Darmowe kilogramy często trafiają do puli ziemniaków dla hodowców Aviko. Te zostaną rozstrzygnięte pod koniec sezonu.
Kiedy wybuchł kryzys koronowy, umowa z przetwórcą nie została jeszcze zakończona. „Wszyscy nasi stali hodowcy nadal mają możliwość zawierania umów” – wyjaśnia dyrektor Aviko Dick Zelhorst. „W ten sposób tworzymy równe szanse dla wszystkich. Odradzaliśmy jednak zawieranie kontraktów na wczesne zbiory i kontrakty z pola, co oznacza, że zakontraktowano znacznie mniejszy wolumen. Hodowcy sami decydowali, czy chcą ograniczyć uprawy. Nie zaproponowano żadnej rekompensaty finansowej.”
McCain: Umowy na plantatora
McCain zaznaczył, że nie chce udzielać żadnych wyjaśnień na temat tego, jak firma radzi sobie z kontraktami na bieżący i przyszły sezon. Zapytania skierowane do hodowców McCaina pokazują, że przetwórca radzi sobie z tą sytuacją inaczej. Istniejące umowy są przestrzegane. Plantatorzy zakładają, że ziemniaki zostaną odebrane zgodnie z ustaleniami. Umowy na nadchodzący sezon różnią się w zależności od hodowcy. Firmy, które nie podpisały jeszcze umów, nie mogą już tego zrobić. Hodowcy, którzy osiągnęli już ten etap, zostali po konsultacji poproszeni o zakontraktowanie mniejszej liczby ziemniaków (do przechowywania).
Agristo: Hodowca decyduje indywidualnie
Karty u belgijsko-holenderskiego przetwórcy ziemniaków Agristo są nadal otwarte, mówi dyrektor Agro Steven de Cuyper. „Na tym etapie kryzysu sytuacja zmienia się tak szybko, że trudno jest teraz podjąć działania”. Firma nie zaproponowała plantatorom żadnego porozumienia w sprawie zmniejszenia powierzchni na przyszły sezon. „Widzimy, jak plantatorzy podejmują decyzje indywidualnie. Niektórzy zwalniają, inni dostrzegają szanse.”
Przemysł belgijski i francuski
Niektórzy inni belgijscy przetwórcy ziemniaków opowiadają się za zachętami finansowymi do cięć. Dotyczy to również przetwórców zlokalizowanych we Francji, gdzie również dokonywane są cięcia, podają znawcy. Oferowane kwoty wahają się od 1.000 do 2.000 euro lub nawet więcej. Są to umowy szyte na miarę z dużymi plantatorami. Warto wiedzieć, że firmy mają obowiązek zakupu sadzeniaków. Za 3.500 kg sadzeniaków po 45 centów oznacza to koszt 1.575 euro na hektar.
Wniosek: czym zajmuje się dany obszar?
Co to oznacza dla obszaru w krajach UE-4? W tym momencie nie da się tego przewidzieć. Przetwórcy często dążą do zmniejszenia skurczonej powierzchni. Niektórzy hodowcy dostrzegają możliwości i sadzą więcej, ale jednocześnie wiele większych, profesjonalnych firm produkujących ziemniaki traci znaczny obszar.
W korytarzach najczęściej mówi się o spadku o 7-8%, np. Boerenbusiness wcześniej napisał. Ze względu na utrzymującą się suchą pogodę sadzenie w całej Europie przebiega bez zakłóceń, co oznacza, że znaczna część ziemniaków konsumpcyjnych znajduje się obecnie w ziemi. To sprawia, że sterowanie w danym obszarze staje się coraz trudniejsze. Późniejsze sadzenie pozostałych działek – co często zdarzało się w innych latach – w tym roku nie stanowi większego problemu.