Przy ofercie 14,50 € i kursie ofertowym 15,30 €, pierwsza transakcja (2 kontrakty) została zawarta po cenie 15 €. O roku zbiorów 2021 nie wiadomo jeszcze nic, pod tym względem przoduje sezon 2020/2021.
Rynek frytek znajduje się obecnie w wyjątkowo trudnej sytuacji z powodu kryzysu wywołanego koronawirusem. Rozliczenie zbiorów w 2019 r. odbywa się przy katastrofalnie niskim poziomie cen. Duża część ziemniaków, które nadal są w magazynie, ostatecznie nie trafia do swojego pierwotnego miejsca przeznaczenia (przetwórstwa chipsów), ale między innymi do pysków krów.
Plan rekompensat jest w toku
Uderzające jest jednak to, że - na 4 tygodnie przed rozliczeniem rynku kontraktów terminowych na zbiory zbóż w 2019 r. i rozliczeniem gotówkowym (CS) w wysokości 1,90 EUR - notowania czerwcowe wzrosły dziś (czwartek, 7 maja) do 3 EUR. Przyczyną tego ruchu może być niepewność co do rozwoju rynku w nadchodzących tygodniach, związana z obowiązującym w Holandii systemem rekompensat.
Jeśli do wciąż działających linii produkcyjno-frytkowych trzeba dostarczać surowce, nie jest nielogiczne, że ziemniaki te w większości nie pochodzą z Holandii. Ponieważ ziemniaki te (z Holandii) muszą trafić gdzie indziej (np. na paszę dla zwierząt), aby kwalifikować się do programu. Na wolnym rynku, choć może się to wydawać dziwne, trudno kupić ziemniaki.
Obraz pogody staje się kluczowy
Nawiasem mówiąc, cena akcji z kwietnia 2021 r. wzrosła dziś do 11,40 EUR w wyniku utrzymującej się suszy, podczas gdy na początku tygodnia cena wynosiła jeszcze 9,50 EUR.
Na giełdzie kontraktów terminowych na ziemniaki przeważają negatywne nastroje ze względu na kryzys koronawirusowy. Faktem jest, że sezon wegetacyjny na zbiory w 2020 roku jeszcze się nie rozpoczął i że w nadchodzących miesiącach decydującą rolę będą odgrywać warunki pogodowe. Jeżeli w najbliższych tygodniach utrzyma się susza i na przykład w połowie czerwca nadejdzie fala upałów, może to mieć wpływ na nastrój, a tym samym na rozwój cen nieruchomości z oferty z kwietnia 2021 r.