W tym okresie pierwsi przetwórcy ziemniaków rozpoczynają pracę nad nowymi zbiorami. Pierwsze ziemniaki odmiany Première zostały zebrane i dostarczone.
Zgodnie z najnowszymi wynikami zbiorów próbnych z wtorku 14 lipca, opublikowanymi przez PCA, plony wydają się być nieznacznie niższe (w przypadku Amory) od średniej z 5 lat. I to pomimo suszy, gdzie jakość można generalnie nazwać dobrą. Z powodu wszystkich problemów związanych z koronawirusem i ich wpływu na rynek ziemniaków w ostatnich miesiącach, popyt na darmowe ziemniaki jest niewielki – lub, szczerze mówiąc, żaden. Zatem umieszczenie oferty na liście nie jest prostą sprawą.
Efekt buldożera
Fakt, że stare zbiory ziemniaków (za które PCA/Fiwap w tym tygodniu wyceniało je na 29 euro za 3,00 kg) wciąż wiszą nad rynkiem jak ciemna chmura, sprawia, że początek sezonu wczesnowiosennego jest wyjątkowo trudny. Ponieważ fabryki nie będą jeszcze w stanie pracować z pełną wydajnością, w nadchodzącym okresie można się spodziewać znaczącego efektu buldożera. Biorąc również pod uwagę obecne dobre warunki wzrostu. W nadchodzących tygodniach plony z hektara wzrosną, co utrudni dopasowanie podaży.
Dziś (wtorek, 14 lipca) PCA/Fiwap po raz pierwszy w tym sezonie odnotowało wczesne ziemniaki. Cena ta została ustalona przez producenta na poziomie od 5 do 7 euro za 100 kg. Pierwsze notowania były również tak niskie w latach zbiorów 2014 i 2017. Jeśli zatem tendencje z tamtych lat zbiorów sprawdzą się również w tym sezonie. średnia cena wynosi zaledwie 2,00 € za 100 kg. Niestety, jest to kontynuacja bardzo negatywnego trendu, który rozpoczął się w marcu w wyniku koronawirusa.
