Na rynku ziemniaków wciąż trwa gorączkowa obróbka ostatnich zbiorów. Żniwa w roku 2020 również rozpoczynają się ostrożnie. Jednak na rynku kontraktów terminowych na zbiory z 2021 r. obowiązują teraz również kontrakty z datą wygaśnięcia w kwietniu 2022 r. Dlaczego?
Dziś wymieniono 38 kontraktów po cenie od 13,50 do 13,80 euro. Dlaczego tak wcześnie i przy takim poziomie cenowym? Chęć podjęcia działań na rzecz zbiorów w 2021 r. wynika z rozwoju rynku zbiorów w 2020 r. Pesymistyczne perspektywy i rozwój cen sprawiają, że uczestnicy rynku już szukają zabezpieczenia na rok 2021.
Po krwawej łaźni w zeszłym sezonie
Oczywiste jest, że nadzieje na nadchodzące zbiory są nikłe. Obszar ten nie zmniejszył się, a zbiory w Europie wydają się ogólnie rosnąć normalnie lub dobrze. Skutki koronawirusa i związany z nim spadek sprzedaży wstępnie usmażonych frytek sprawiły, że obecna cena kontraktów terminowych (TM) na kwiecień 2021 r. spadła już poniżej 6,00 EUR. Nastrój i oczekiwania są bardzo negatywne, a po krwawej łaźni w ubiegłym sezonie, nadchodzący sezon również nie zapowiada się jako rok zyskowny dla przetwórców frytek.
Większość ziemniaków została już zakontraktowana od producentów po „dobrych” cenach przed wybuchem epidemii koronawirusa. Wiele z zakontraktowanych ziemniaków nie zostało jeszcze odsprzedanych w postaci frytek, co zwykle ma miejsce w okresie sierpień/wrzesień. Ze względu na obecną sytuację związaną z koronawirusem, wojna cenowa na frytki wydaje się nieunikniona. Przetwórcy dysponują nadwyżkami mocy produkcyjnych i zapasów w chłodniach, dlatego też wchodzą na rynek sprzedaży frytek w sposób konkurencyjny. Może to oznaczać, że część zakontraktowanych ziemniaków zostanie sprzedana ze stratą nabywcom chipsów.
Badanie strategii
Będzie to miało konsekwencje w sezonie 2021. Fabryki nie tylko dokonają przeglądu swoich strategii zakupowych, ale z pewnością również swoich cen kontraktowych. Chociaż ceny kontraktowe stale rosły przez ostatnie 5 lat ze względu na zwiększony popyt na frytki i rosnące ceny frytek, to obecnie sytuacja ta może się zmienić.
Kontraktowanie mniejszej ilości towarów po niższych cenach wydaje się realistyczną strategią. Wielu producentów ziemniaków już o tym myśli i decyduje się na zabezpieczenie się na rynku kontraktów terminowych na zbiory w 2021 r. po cenach (13,60 euro w kwietniu), które prawdopodobnie będą wyższe od cen kontraktowych w przyszłości.
Czas pokaże, czy jest to mądre. W końcu to jeszcze daleka droga i nic nie wiemy o tym rejonie, warunkach uprawy ani sprzedaży.