Idąc w ślady Nowej Zelandii, wszystkie sygnały w Australii są również na minusie, jeśli chodzi o import europejskich produktów ziemniaczanych po cenach dumpingowych. W szczególności import z Holandii i Belgii jest uważnie śledzony w Oceanii.
Według danych PotatoPro w Australii produkuje się średnio 1,3 mln ton ziemniaków rocznie, z czego ponad 60% przetwarza się na mrożone produkty ziemniaczane i chipsy. Zwłaszcza na Tasmanii import najtańszych produktów ziemniaczanych może mieć poważne konsekwencje dla lokalnego przemysłu.
Wolny handel wysoko ceniony
Australia nie jest przyzwyczajona do protekcjonistycznej polityki rynkowej i cenowej, wręcz przeciwnie. Globalny nieskrępowany wolny handel jest najwyższym priorytetem w Australii i Nowej Zelandii. Jednak kryzys koronowy to wyjątkowa sytuacja, która może uzasadniać interwencję rynkową w postaci np. taryf celnych – mówi Tyson Cattle, rzecznik australijskiej organizacji rolno-ogrodniczej AUSVEG.
Brak hurtowni
Nowa Zelandia i Australia zwykle nie są głównymi odbiorcami europejskich frytek. W przypadku Belgii, największego na świecie eksportera frytek, Australia i Nowa Zelandia pod względem kierunków eksportu zajmują odpowiednio 27 i 71. W Nowej Zelandii zwykle 85% spożycia frytek pochodzi z własnej produkcji.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.