Wtajemniczeni oczekują, że polskie zbiory ziemniaków w 2020 roku będą większe niż w ubiegłym roku. Większa powierzchnia ziemniaków i korzystne warunki uprawy to elementy budulcowe tego oczekiwania.
Na początku czerwca GUS podał, że powierzchnia ziemniaków wzrosła o ponad 5% (czyli 17.000 325.000 hektarów) wzrosła do około 25 8 hektarów. Urząd statystyczny podał także oczekiwany średni plon z hektara na poziomie około XNUMX ton z hektara, co teoretycznie mogłoby skutkować zbiorami około XNUMX milionów ton ziemniaków.
To oczekiwanie zostało już wzbudzone przez znawców. Połączenie większej powierzchni ziemniaków i korzystnych warunków uprawy w tym sezonie sprawiają, że obecnie spodziewają się plonów na poziomie 9 milionów ton. Na glebach lekkich czasami mówi się nawet o plonie 50 ton z hektara. Dzięki temu zbiory będą wyraźnie większe niż w roku ubiegłym.
Korzystne warunki pogodowe
Choć połączenie chłodu i suszy początkowo niezbyt sprzyjało wzrostowi plonów (czasami poważnym problemem były nawet przymrozki), to w drugiej połowie maja sytuacja na większości poletek ziemniaczanych uległa znacznej poprawie. Chociaż było wyższe ciśnienie z powodu phytophthora.
Ponadto okres letni charakteryzował się jak dotąd mniejszą liczbą poważnych fal upałów i susz, podczas gdy w zeszłym roku było ich mnóstwo. Znawcy polskiego rynku ziemniaków zakładają zatem, że tegoroczne zbiory ziemniaków będą znacznie wyższe niż w roku ubiegłym.