Shutterstock

Wewnątrz Ziemniaki

Sprzedaż frytek na świecie spadła o 36%, ale widać pozytywne aspekty

25 Augustus 2020 - Niels van der Boom

W drugim kwartale 2020 roku globalna sprzedaż mrożonych frytek spadła o prawie 36%. Świadczą o tym dane z Global Trade Atlas. W Europie straty są jeszcze nieco większe. W Ameryce Północnej Stanom Zjednoczonym udało się w pewnym stopniu ograniczyć straty.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Od kwietnia do czerwca na cały świat wyeksportowano 637.000 353.800 ton mrożonych frytek. Jest to o 2019 35,7 ton mniej niż w drugim kwartale 991.000 r. Spadek o XNUMX%. Rok wcześniej było to dobre XNUMX XNUMX ton produktu końcowego.

Duża strata dla UE
Jeśli chodzi o tony, UE odnotowuje największe straty. W drugim kwartale Unia wyeksportowała o prawie 230.000 tys. ton mniej mrożonych produktów ziemniaczanych. To spadek o 37%. W USA odsetek ten jest nieco niższy i wynosi nieco ponad 34%. W ujęciu bezwzględnym spadek sprzedaży w tym kraju wynosi 84.500 46 ton produktu końcowego. Kanada wyeksportowała o 19.400% mniej frytek. Dobrze, że minus 46,5 29.000 ton. Procentowo najwięcej straciła Argentyna, której eksport zmniejszył się o 3%. Z produkcją gotowego produktu wynoszącą prawie 5 9 ton kraj ten zajmuje trzecie miejsce na świecie, po UE i USA. Nowa Zelandia (numer XNUMX) zdołała utrzymać stratę na najniższym poziomie, tj. minus XNUMX%.

Dane dotyczące UE odnoszą się do eksportu produktów gotowych do krajów spoza UE, z wyłączeniem Kanady. Dotyczy to również Wielkiej Brytanii, która jest największym nabywcą europejskich frytek. Eksport do tego kraju w drugim kwartale był niższy o 43%. To jest największa strata wszystkich kupujących. W przypadku wszystkich pozostałych krajów wolumen eksportu był niższy o 34%. Uderzające jest, że w ciągu ostatnich 68 miesięcy UE wyeksportowała do USA o 3% więcej frytek.

Wielka Brytania nie kupuje frytek
Podczas gdy Holendrzy przetwarzanie liczb Choć dane dotyczące eksportu UE wskazują na stabilny wzrost po najniższym poziomie w kwietniu, to jednak nie jest to prawdą. W kwietniu eksport spadł o 32%, po wzroście do 44% w czerwcu. Wynika to głównie z faktu, że sprzedaż do Wielkiej Brytanii spadła w tym miesiącu aż o 96,5%. Osoby z wewnątrz nie potrafią na razie wyjaśnić, dlaczego decyzja jest tak drastyczna.

W Ameryce Północnej branża frytkarska zdołała ograniczyć straty poprzez efektywne zarządzanie przepływem produktów i maksymalne ograniczenie kosztów. Konsumpcja wzrosła pod koniec drugiego kwartału, ale eksport spadł o 43% w czerwcu w porównaniu z tym samym miesiącem w 2019 r. Ogromny wzrost importu, który jest widoczny, jest uderzający. Niektóre sieci restauracji w USA coraz częściej pytają o specjalne produkty ziemniaczane. Amerykańscy przetwórcy nie mogą szybko przełączać się między standardowymi amerykańskimi frytkami a specjałami, co sprawia, że ​​klienci wybierają produkty europejskie. Dodatkową zaletą jest cena.

Oczekuje się większego eksportu do USA
Eksperci przewidują, że ten trend, widoczny od kilku lat, jeszcze bardziej przyspieszy w latach 2020–21. Stany Zjednoczone znacznie zmniejszyły areał upraw, co może wskazywać na niedobór tej żywności. Z drugiej strony przemysł europejski dysponuje ogromnymi zasobami surowców i może eksportować znacznie więcej do USA po konkurencyjnych cenach. Jednocześnie sektor ziemniaczany w kraju próbuje położyć kres temu zjawisku. kłucie, zwiększając cła importowe o 100%. Dla Belgów i Holendrów Stany Zjednoczone stały się czwartym co do wielkości kierunkiem podróży na świecie, po Wielkiej Brytanii i Brazylii.

Największym rynkiem eksportowym dla Amerykanów jest Japonia. Spadek zamówień eksportowych w II kwartale pozostał na raczej ograniczonym poziomie 2%. Prawie 11% całości handlu przypada na Stany Zjednoczone. W ten sposób jeszcze bardziej zwiększyli swoją kontrolę nad popytem kraju na frytki, kosztem UE. Chiny podwoiły swój eksport do Azji i odnotowały imponujący wzrost o 80% w światowym rankingu. W drugim kwartale wyeksportowano 300 ton frytek, podczas gdy rok wcześniej było to 2 ton.

Rynek wzrostu w Brazylii
Drugim ważnym odbiorcą frytek jest Brazylia, która w drugim kwartale kupiła o 34% mniej frytek. Należy zauważyć, że szczególnie w kwietniu zakupiono mniej produktów, po czym liczba ta znowu systematycznie rosła. Dane dotyczące importu do Brazylii pokazują, że w lipcu zakupiono o 27,5% więcej frytek niż w 2019 r. Ponad połowa pochodzi z UE, w porównaniu do 38% w zeszłym roku. Drugim dużym dostawcą jest Argentyna. Eksport do Arabii Saudyjskiej spadł o 55%. Nie tylko koronawirus, ale również wyjątkowo niskie ceny ropy naftowej przyczyniają się do spadku siły nabywczej.

Lista krajów eksportowych wskazuje na wiele spadków, ale także pewien wzrost: Korea Południowa, Tajwan i Australia. Gospodarka tego drugiego kraju opiera się głównie na chipsach z Nowej Zelandii. Wpływ koronawirusa pozostał stosunkowo ograniczony, co oznacza, że ​​sektor frytek ucierpiał mniej niż w Ameryce Północnej czy Europie. Oba kraje próbują chronić swój handel chipsami i wielokrotnie pojawiały się w wiadomościach z zarzutami, że produkty z UE stwarzają nieuczciwą konkurencję.

nadzieja i strach
W kilku dużych krajach, takich jak USA i Brazylia, widać wyraźne ożywienie popytu na frytki. Daje to nadzieję sektorowi frytek w UE. Jednocześnie istnieje niepewność co do pozostałych dwóch wielkich nabywców: Wielkiej Brytanii i Arabii Saudyjskiej. Biorąc pod uwagę aktualną prognozę zbiorów ziemniaków w 2 r., która nie wskazuje na niedobory, UE może wzmocnić swoją reputację globalnego gracza na rynku cenowym, zwiększając tym samym swój udział w światowym handlu.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się