Niemcy zmierzają ku mocnym zbiorom ziemniaków. Zwiększeniu powierzchni towarzyszą stosunkowo dobre oczekiwania co do plonów, które pozostają na poziomie lat ubiegłych.
Niedawno ogłosiła agencja statystyczna Destatis, że niemiecki obszar upraw ziemniaków powiększy się w tym roku o ponad 3.000 hektarów. Oznaczało to, że przewidywany na wiosnę znaczny wzrost powierzchni stał się czymś skorygowane w dół: od 2% do 1,2%. Powierzchnia upraw ziemniaków wynosi obecnie 274.900 271.600 ha w porównaniu do 2019 XNUMX ha w XNUMX r.
W Niemczech przyjmuje się średni plon na poziomie 41,6 ton z hektara. Tak wynika z publikacji opublikowanych w tym tygodniu Biuletyn MARS sierpnia. To tylko nieco mniej niż średnia z 5 lat w Niemczech wynosząca 41,8 ton z hektara. W porównaniu do roku 2019, który podobnie jak rok 2018 był rokiem słabych zbiorów, oczekuje się, że zbiory będą wyższe o 6,6%.
Obraz pozostałej części UE jest zróżnicowany
Podobnego lub nawet większego wzrostu zbiorów spodziewają się także Polska, Węgry, Rumunia, Austria i Czechy. Inne kraje europejskie muszą uwzględnić nieznacznie rosnącą lub malejącą wydajność. W Holandii i Belgii przyjmuje się odpowiednio 43,2 ton i 42,4 ton na hektar. Oznacza to wzrost o około 3% w porównaniu do 2019 r. i ostatnich 5 lat. Zbiory ziemniaków we Francji szacuje się na 40,5 ton z hektara, co oznacza spadek o 2,3%. Jest to jednak o 1,9% powyżej średniej z 5 lat.
W Niemczech w większości regionów zbiera się obecnie wczesne ziemniaki. Wszędzie przeprowadzane są próbne zbiory. Głosy z regionów są zróżnicowane, jeśli chodzi o oczekiwania dotyczące żniw. Od umiarkowanego do znacznie wyższego plonu niż przeciętny. Szczególnie decydujący jest rozkład opadów z ostatnich 2 miesięcy. W większości regionów nadal brakuje wody.
Rok dobrych zbiorów 2020
Powód, dla którego Unia Europejska w najnowszym raporcie MARS obniżyła prognozę plonów, bo w lipcu wynosiła ona jeszcze 42,9 tony z hektara. Znawcy mają jednak wątpliwości, czy ta korekta jest uzasadniona. Frytki i ziemniaki skrobiowe wciąż mogą poczynić wielki finałowy sprint.
Niemniej jednak szacunki na poziomie 41,8 ton na hektar (w połączeniu ze wzrostem areału) nadal dają łączne zbiory ziemniaków na poziomie 11,5 miliona ton. Plony wpisują się zatem m.in. w rok dobrych zbiorów 2017 i jeśli oczekiwania się spełnią, rok 2020 można zaliczyć do jednych z lepszych. W ciągu ostatnich dwóch lat zbiorów z umiarkowanymi plonami plony wynosiły około 2–9 milionów ton.
Nie jest to dobra pozycja wyjściowa
Znawcy nadal wątpią w najnowsze dane dotyczące areału. Przewidywany wzrost o 1,2% może być ostrożny. W każdym razie obecne oczekiwane plony na poziomie 11,5 mln ton nie są dobrą pozycją wyjściową dla sprzedaży. Rynek, a w szczególności frytki, znajduje się pod dużą presją od czasu wybuchu koronaawirusa. I choć sprzedaż powoli się odbudowuje, rynkowi wciąż daleko do poziomów sprzed kryzysu. Istnieje zatem duża szansa, że w przyszłym roku plantatorzy również staną w obliczu znacznej nadpodaży.