Shutterstock

Wewnątrz Ziemniaki

Co druga fala zrobi ze sprzedażą ziemniaków?

15 października 2020 r - Niels van der Boom - 2 komentarze

Przetwórcy ziemniaków otrzymali tego lata niewiele miejsca do oddychania i jesienią, aby wyzdrowieć z koronawirusa. Przetwórstwo i eksport rzeczywiście się poprawiły, ale dotychczasowe zaległości nie zostały nadrobione. Teraz, gdy wyraźnie widać drugą falę zanieczyszczenia, pytanie brzmi, jak to wpłynie na sprzedaż.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Wszystkich pięciu głównych eksporterów frytek w Europie doświadczyło spadku w kwietniu. Następnie rynek eksportowy się ożywił. W Holandii ożywienie to przebiegało gładko niż w krajach sąsiednich. Belgia była jeszcze w stanie zwiększyć eksport w marcu, ale musiała dokonać znacznego spadku w następnym miesiącu. Spadek ten rozpoczął się już w Holandii, ale ożywienie było również szybsze.

Przetwórstwo i eksport pozostają na piątym niższym poziomie
Najnowsze dane dotyczące eksportu frytek mrożonych dotyczą czerwca. Holandia wyeksportowała w tym miesiącu 117.750 20 ton chipsów. Liczba ta jest o 5% niższa od średniej z pięciu lat. Patrząc na holenderskie dane dotyczące przetwórstwa, do sierpnia wytworzono od 20% do 25% mniej wstępnie upieczonych produktów. Wtajemniczeni informują, że niektóre firmy działają przy 90% swojej normalnej wydajności, w zależności od rynku. Na przykład niektórzy przetwórcy zaczęli produkować więcej do produkcji masowej zamiast na przykład usług gastronomicznych, ponieważ rynek eksportowy ma się dobrze.

Belgijscy producenci frytek tradycyjnie koncentrowali się bardziej na rynku hurtowym i produkcji białej etykiety, chipsów sprzedawanych pod marką sieci supermarketów. Może to być ważny powód, dla którego sprzedaż belgijskich fabryk nie skurczyła się, a nawet wzrosła. W czerwcu sprzedaż była o 4,4% wyższa od średniej 5-letniej. To wyraźnie pokazuje wzrostową tendencję w eksporcie. Jeśli spojrzymy na ostatnie 3 lata, eksport w tym roku jest o 5% niższy.

Różnice cenowe w produkcie końcowym
Kolejną uderzającą zmianą jest cena za tonę sprzedanych żetonów. W Holandii wzrosła o 20 euro za tonę między majem a czerwcem, podczas gdy w Belgii spadła o 20 euro. Belgijscy producenci pozostają bezsprzecznie najbardziej konkurencyjnym cenowo dostawcą na świecie, co skutkuje ogromnym wzrostem udziału w rynku we wszystkich kierunkach.

Około 85% żetonów holenderskich i belgijskich pozostaje w Europie. Zamknięcie lub częściowe zamknięcie, w którym muszą zostać zamknięte stołówki cateringowe, sportowe i firmowe, jest paraliżujące dla sprzedaży. Wydarzenia są głównym nabywcą żetonów, ale ten kanał sprzedaży został z góry całkowicie wyeliminowany. Wiele stołówek sportowych i firmowych od dłuższego czasu otwiera swoje drzwi. Sieci fast foodów również nie siedziały w bezruchu. Na przykład w trzecim kwartale McDonalds w USA nadal miał prawie 5% większe obroty w porównaniu z 2019 r. W poprzednim kwartale była to strata 8,7%. Sprzedaż globalna była o 2,2% niższa, głównie ze względu na mniejszą liczbę klientów odwiedzających firmę. Głównym tego powodem jest zmieniający się model konsumpcji. Na przykład mniej klientów przychodzi na śniadanie do najsłynniejszej sieci hamburgerów.

Wyniki Drive-tru
Powodem, dla którego McDonalds, ale także Burger King i KFC radzą sobie stosunkowo dobrze, jest ich koncepcja drive-thru i opcje dostawy. To tylko dobra wiadomość dla rynku frytek. W tym celu łańcuchy muszą wyciągnąć wszystkie przystanki. Na przykład McDonalds wydaje znacznie więcej pieniędzy na marketing. W trzecim kwartale Burger King sprzedał w USA o 3,2% mniej. Sprzedaż m.in. w Europie była niższa o 10%.

Równie dobrze może istnieć dzika karta dla holenderskich i belgijskich fabryk w USA. Kraj nadal zużywa ogromne ilości frytek, podczas gdy zasadzono znacznie mniej ziemniaków (24.000 1,14 ha) i mniej zebrano (-2019 mln ton). W sierpniu kraj sprowadził mniej żetonów, ale wciąż o jedną czwartą więcej niż w zeszłym roku. W szczególności Holandia i Belgia sprzedały mniej tego lata, ale w porównaniu z 130 r. sprzedaż jest o połowę wyższa. Te żetony są również bardzo atrakcyjne cenowo. Przewaga cenowa to ponad XNUMX euro za tonę w porównaniu z Kanadą. Inne miejsca docelowe na całym świecie również nadal wymagają żetonów, chociaż stosunki handlowe są czasami kruche. Fabryki holenderskie i belgijskie otrzymały kilka skarg antydumpingowych. Sektor amerykański również obawia się o swoją pozycję i kilkakrotnie wzywał ministra rolnictwa do większego opodatkowania europejskich chipsów.

Catering europejski trwa
Jak wspomniano, Europa pozostaje zdecydowanie największym odbiorcą frytek. Holandia nie jest osamotniona w podejmowaniu rygorystycznych działań związanych z koroną, chociaż liczba infekcji w naszym kraju bardzo szybko rośnie. Dotyczy to również europejskiego lidera Belgii. Małe kraje są bardziej podatne na infekcje niż duże kraje. Nasi południowi sąsiedzi nie zamknęli (jeszcze) branży gastronomicznej i klubów sportowych. W Niemczech sytuacja jest lepiej pod kontrolą. Branża gastronomiczna zamyka się o godzinie 11:10, podobnie jak w Belgii, ale liczba infekcji jest znacznie niższa. W Wielkiej Brytanii, pomimo wielu infekcji, jest XNUMX rano, a wiele pubów jest otwartych jak zwykle. Jeśli chodzi o eksport frytek, Brexit odgrywa obecnie większą rolę niż koronawirus. Branża gastronomiczna jest kontynuowana również w Hiszpanii i Francji.

A co z ziemniakami stołowymi i eksportowymi? The dane eksportowe do sierpnia włącznie wykazują tylko niewielkie zaległości. Znawcy potwierdzają, że rynek ten rozwija się stosunkowo dobrze. Również tutaj Europa – podobnie jak Afryka – dobrze sobie radzi na rynku. Ważna jest tutaj Europa Wschodnia. W przeciwieństwie do ostatnich 2 lat w Polsce jest o 35% więcej ziemniaków. Dużo więcej niż potrzebuje kraj. Ta uciążliwa podaż utrudnia sektor. W tej chwili miejsca docelowe w Europie Wschodniej nie wymagają zbyt wielu produktów. Dla Holandii Polska jest stratą, ponieważ w ostatnich latach istnieje tu duży popyt na ziemniaki gorszej jakości. W tym roku Polacy zostaną w domach.

Konsumpcja krajowa pozostaje silna
Mamy pozytywne wieści dla holenderskiego handlu detalicznego. Sprzedaż ziemniaków konsumpcyjnych wzrosła z powodu koronawirusa, a supermarketom udało się utrzymać ten poziom. Nadszedł „sezon na gulasz”, a sektor detaliczny robi wszystko, co w jego mocy, aby sprzedać dużo produktów. Dużo jedzenia za niską cenę przemawia w dzisiejszych czasach do konsumentów. Dlatego pakowacze są bardzo zadowoleni z rynku, ze stabilnymi, dobrymi cenami. Uprawa na konsumpcję domową jest zabita deskami i wysoce sprofesjonalizowana. Świat sam w sobie, w którym wolny hodowca nie interweniuje łatwo. Wtajemniczeni z pewnością dostrzegają możliwości na rynku eksportowym, zwłaszcza w nowym roku. Na przykład, obecnie istnieje stabilny rynek Agrii, który wypłaca ceny trzykrotnie wyższe od cen chipsów w porównaniu z rynkiem chipsów ziemniaczanych.

Wnioski:

  • Sprzedaż frytek poza Europą (w tym w USA) pozostaje dodatnia.
  • Niska cena frytek i niska cena ziemniaków przyczyniają się do konkurencyjnej pozycji NL i BE.
  • W Europie czai się Brexit, który może mieć poważne konsekwencje dla sprzedaży frytek.
  • Ziemniaki przeznaczone na eksport są zdrowe, a ich ceny są stosunkowo wysokie.
  • Konsumpcja krajowa utrzymuje się na wysokim poziomie.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się