Przemysł przetwórstwa ziemniaczanego kontynuował w październiku dodatni napływ. Dzięki temu liczba przerobowa jest w stanie nadążyć za tempem z poprzedniego sezonu. Liczba ziemniaków z importu pozostaje wyższa niż przed rokiem.
W październiku przetwórcy ziemniaków przetworzyli 340.100 6 ton ziemniaków na frytki i inne przetwory ziemniaczane. Wynika to jasno z bieżących danych dotyczących przetwarzania, które Vavi publikuje co miesiąc. Wartość przetwarzania jest zatem o około XNUMX% wyższa niż w zeszłym miesiącu. We wrześniu przerobiono na frytki i inne przetwory ziemniaczane 318.700 tys. ton. Przemysłowi przetwórstwa ziemniaków udało się zatem utrzymać dodatnie przepływy z ostatnich miesięcy.
W ubiegłym sezonie przerób w październiku wyniósł 364.000 tys. ton. Już wtedy różnica między wrześniem a październikiem wynosiła około 6%. W skrócie: przemysł przetwórczy utrzymuje tę samą tendencję wzrostową co w zeszłym sezonie, tyle że przy mniejszej liczbie ziemniaków. Dlatego też przerób w ciągu ostatnich 12 miesięcy również pozostaje nieco w tyle w zeszłym sezonie: do chwili obecnej przetworzono 3,44 mln ton w porównaniu z 3,84 mln ton w zeszłym sezonie. Różnica ta pojawiła się głównie na początku kryzysu koronowego. Zwłaszcza w kwietniu i maju różnica z ostatnim sezonem ogromnym.
Import pozostaje wysoki
Z całkowitego wolumenu 115.000 tys. ton (33,8%) pochodzi z zagranicy. W ujęciu procentowym jest to więcej niż w roku ubiegłym, gdyż w ubiegłym roku 30,9% przetworzonego wolumenu pochodziło z importu. Ponieważ całkowity przerób w tym sezonie był większy, zaangażowano więcej ton: 112.300 161.500 ton. W zeszłym miesiącu do produkcji frytek wstępnie smażonych zużyto łącznie 28.300 XNUMX ton, a na inne produkty przetworzono XNUMX XNUMX ton ziemniaków.