Dla większości plantatorów ziemniaków zbiory w 2020 roku są już za nimi. To był (po raz kolejny) jeden z długich dni, krótkich nocy i mnóstwa zapasów w błocie. W Belgii i Wielkiej Brytanii niewielka część obszaru nadal wymaga oczyszczenia. W Holandii chodzi o drobne prace.
Poletki ziemniaczane nadal można znaleźć wszędzie na gliniastych obszarach Holandii. Szczególnie w Zelandii (Zeeuws-Vlaanderen) obszar ten jest nieco większy, chociaż tam też już większość została wyczyszczona. Na północnym wschodzie plantatorzy ziemniaków zdołali zakończyć sezon bez większych problemów.
10% pozostało w Belgii
Jeśli spojrzymy na Europę Północno-Zachodnią, to głównie Belgia, gdzie nadal trzeba zebrać niewielki obszar chipsów ziemniaczanych. Ostatecznie pogoda okazała się inna niż wcześniej przewidywano. Nie było zbyt wielu dni, w których można było zbierać plony. Ziemia jest nasycona i każdy milimetr to o 1 za dużo. Wielcy plantatorzy w Walonii próbują sprzątnąć ostatnie resztki, a we Flandrii Zachodniej nadal trzeba zebrać plony. Łącznie stanowi to około 10% całkowitej powierzchni.
Jeśli spojrzymy na prognozę pogody na najbliższe 14 dni, na horyzoncie pojawiają się nowe możliwości. Wiatr skręca na południowy wschód i przynosi ze sobą chłodniejsze powietrze, bez znaczących opadów. Może to oznaczać mniej wczesnego rozpoczynania zbiorów, ale stwarza również możliwość dokończenia żniw.
Mokro w Wielkiej Brytanii
Również w północnej Francji jest jeszcze trochę do zrobienia. W Wielkiej Brytanii ziemniaki nadal leżą w ziemi, choć sytuacja nie jest porównywalna z zeszłym sezonem. Potem na początku grudnia trzeba było jeszcze wykarczować 15% areału chipsów i chipsów ziemniaczanych. Teraz jest to zaledwie 2%, choć na szczeblu lokalnym mówi się o 10%. W tym roku we wschodniej Anglii wystąpiły obfite opady deszczu. Podwoić kwotę średnią. Przed najgorszym deszczem większość była już uprzątnięta. Nie stwarza to większych przeszkód dla branży. Obniżona jakość jest trudna dla handlu rybami z frytkami.
Pierwsze oficjalne szacunki w Wielkiej Brytanii (opracowane przez rządową służbę AHDB Potato) mówią o 5,3 miliona ton przy średnim plonie 46,2 ton z hektara. Jest to zgodne ze średnią wieloletnią, choć różnice między plantatorami są stosunkowo duże. Za mniejsze zbiory, które są większe niż miało to miejsce w poprzednich 2 latach, odpowiedzialny jest zwłaszcza areał.
Uwaga na przechowywanie
Uwaga plantatorów ziemniaków przenosi się obecnie z prac rolniczych na przechowywanie. Znawcy podają, że partie zebrane na początku sezonu w ciepłych warunkach wykazują już oznaki kiełkowania. Szczególnie podatne na wysuszenie są ziemniaki zebrane późno. To rok zdobywania doświadczeń teraz, gdy nie można już polegać na starym i zaufanym CIPC. W większości przypadków stosuje się 1,4 Sight, chociaż hodowcy już przechodzą na olej Argos, aby wypalić zarazki.