Shutterstock

Wewnątrz Ziemniaki

Branża szuka ciągłości, co robi cena kontraktowa?

27 November 2020 - Niels van der Boom - 4 komentarze

Plantatorzy ziemniaków są ponuro nastawieni do nadchodzącego sezonu wegetacyjnego. Po trudnych zbiorach następuje teraz trudny sezon przechowywania, a perspektywy krótkoterminowe nie są optymistyczne. Przetwórcy ziemniaków również zdają sobie z tego sprawę. Czy pokazują hodowcy światełko w tunelu z nowymi cenami kontraktowymi?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W tym roku belgijskie targi ziemniaków Interpom Primeurs odbyły się w dniach 23-25 ​​listopada. Nadszedł moment, aby branża ziemniaczana użyła termometru i poczuła, jakie są nastroje. W tym roku będzie się to odbywać głównie za pośrednictwem spotkań online i rozmów telefonicznych. Trudno uzyskać dobry obraz nastrojów w branży. W jaki sposób przetwórcy angażują się w konkurencję? Ponadto Interpom zawsze dawał sygnał do rozpoczęcia kontraktowania ziemniaków z pola. Jakie ruchy tam widzimy?

Redukcja nieunikniona
Przetwórcy, którzy Boerenbusiness spoke są w szerokim porozumieniu. Obniżka cen kontraktowych jest nieunikniona w sezonie 2021/22. Producenci frytek wywiązali się ze swoich zobowiązań kontraktowych i bardzo ucierpieli. Aby się odbudować, konieczna jest obniżka, mówią. Jednocześnie zdano sobie sprawę, że to oni trzymają klucz do nadchodzącego sezonu. Jeśli zaufanie spadnie zbyt mocno – i spowoduje to znaczną negatywną zmianę w obszarze – w przyszłym sezonie może być za mało ziemniaków.

W Belgii po cichu zawierane są pierwsze kontrakty naziemne. Fabryki sortują również przed sezonem przechowywania. W zależności od kupującego podawane są ceny od 0,50 do 1,50 euro za 100 kilogramów poniżej poziomu z 2020 r. Co to oznacza w liczbach bezwzględnych? Ostatni sezon płacił 5 głównym przetwórcom ziemniaków w segmencie polowym średnio 11 euro. W tygodniu 17 było to 16 euro, a na koniec czerwca 18,50 euro za 100 kilogramów. Są to nagrody Fontane i Innovator. W sezonie 2021–22 oznacza to 9,50–10 euro loco, 15 euro w kwietniu i 17,50–18 euro na koniec czerwca (26. tydzień). To ceny, które widzieliśmy także w 2018 roku.

Oczekiwane ceny kontraktowe na rok 2021 kształtują się na poziomie lub powyżej średniej wieloletniej.

Znaczący wzrost kosztów
Największe redukcje występują w segmencie ex-land. Najbardziej nagradzani są posiadacze długoterminowi. To ostatnie nie jest obojętne. Pierwszy sezon przechowywania bez CIPC jest niesforny. Wyraźny jest wyraźny wzrost kosztów produkcji. Procesory również zdają sobie z tego sprawę. Aby zapobiec masowemu wyborowi przechowywania na lądzie lub przez krótki okres, istnieje wyraźna motywacja cenowa dla długoterminowych depozytariuszy. Kilku przetwórców zastanawia się, czy obniżka ceny w tym przypadku jest w ogóle realna. Renty gruntowe mogą spaść, ale wzrosną wszystkie inne koszty nakładów.

Ziemniaki czy pszenica?
Przetwórcy nie mogą sobie pozwolić na znacznie dalszy spadek, poniżej poziomu z 2019 r. Próby tego nie powiodły się, co stanowiło wyraźny sygnał od plantatorów. Mają na uwadze, że szczególnie korzystna jest obecnie cena zbóż, a cena Matif z dostawą we wrześniu przekracza 190 euro za tonę. Biorąc pod uwagę obecny sposób myślenia i warunki pogodowe, rolnicy są skłonni do dodatkowych zasiewów.

Niektóre podmioty na rynku wypowiadały się już na temat obszaru na przyszły sezon, powołując się na spadek z 10 do 15%. W oczach znawców branży nie jest to realistyczne. W rzeczywistości redukcja prawdopodobnie wyniesie od 3% do 5%. W Niemczech zasiano więcej zboża. Możliwe, że francuscy rolnicy również częściej będą wybierać pszenicę. W Holandii działki pod wynajem są traktowane krytycznie. Odległe tereny, przestarzałe i gorsze działki są usuwane w celu oczyszczenia upraw.

Jednak widać, że młodzi, pełni entuzjazmu hodowcy czasami chętnie wykorzystują tę szansę. Zwłaszcza, gdy ceny wynajmu są atrakcyjne i dostępne są sadzeniaki. Dostawy sadzeniaków nie są uważane za przeszkodę. Ten obszar nie zmienił się w zeszłym sezonie. Branża współpracuje z kontraktami wieloletnimi, których celem jest uprawa roślin. Plany na przyszłość uległy pogorszeniu, co oznacza, że ​​dostępna jest wystarczająca ilość sadzeniaków. Ma to korzystny wpływ na cenę.

Niższy zasięg
Przetwórcy krytycznie patrzą na warunki umowy. Choć w ostatnich latach motto brzmiało: zwiększać kontrakty po stałej cenie, obecnie fabryki cofają się o krok. Oznacza to opcje kontraktowania, ale mniej w przypadku ceny stałej, a więcej w przypadku ceny dziennej, kontraktu na kliknięcie lub puli. To jest jaskółka dla hodowcy.

Istnieje tendencja do ustalania maksymalnej stałej ceny. Jest to impas, który hodowca i kupujący muszą wspólnie rozwiązać. Aby dostosować się do rolnika, niektórzy przetwórcy oferują umowy 2- i 3-letnie. Pomysł jest taki, że kto teraz zaspokoi potrzeby branży, otrzyma dywidendę w latach 2022 i 2023. Dla każdego przetwórcy nacisk kładziony jest na kontynuację uprawy w dłuższej perspektywie. Przecież perspektywy na przyszłość są nadal dobre.

Z badania wynika, że ​​te przyszłe oczekiwania w odniesieniu do I i II kwartału 1 r. są odmienne. Trzecia i czwarta fala korony nie jest nie do pomyślenia, ale najprawdopodobniej będzie bardziej lokalna i nie tak intensywna jak poprzednio. Dopiero latem – kiedy, miejmy nadzieję, najbardziej bezbronne grupy zostaną zaszczepione i będą mogły mieć miejsce wydarzenia – można spodziewać się znacznego ożywienia gospodarczego. Strony zakładają, że szczepionka stanie się powszechnie dostępna w przyszłym roku, co da impuls gospodarce. Wiele wydarzeń zostało przeniesionych na rok 2. Jeśli to wszystko nastąpi, popyt na frytki będzie duży, a przynajmniej tak to wygląda.

Sprzedaż dobra
Mając to na uwadze, przetwórcy zapełniają obecnie swoje chłodnie. Najnowsze dane dotyczące przetwarzania potwierdzają to. Pomiędzy dwoma szczytami korony zużyto dużo, co spowodowało spadek zapasów. To daje perspektywę.

Podaż ziemniaków jest wystarczająca, nie należy jednak zapominać, że rynek paszowy jest w dalszym ciągu (głównym) odbiorcą. Efekt ten można zauważyć pod koniec sezonu. Zwłaszcza, gdy sezon przechowywania w dalszym ciągu rozczarowuje. Przetwórcy zauważają, że nabywcy produktów końcowych niechętnie podpisują umowy na rok 2021.

Wniosek
Podsumowując, wyraźnie widać, że zarówno hodowca, jak i kupujący poszukują. Jaka cena jest akceptowalna? Jaki obszar to obejmuje? Przyszłość jest niepewna. Prawda jest taka, że ​​to może pójść w obie strony. Jeśli w UE-5 rzeczywiście nastąpi znacząca redukcja, a do tego dojdzie do suchego sezonu wegetacyjnego, wówczas sektor będzie musiał być napędzany sztuką i rzemiosłem. To przeraża przetwórców, którzy w dłuższej perspektywie utrzymują niezmiennie pozytywne nastawienie. Hodowcy proszeni są o przemyślenie tej kwestii. Obie strony są sobie nawzajem potrzebne. Na lepsze lub gorsze.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się